Do pożaru doszło w czwartkowy wieczór. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, ogniem objęty był już duży budynek gospodarczy przystosowany do profesjonalnej hodowli drobiu.
Spłonął nowoczesny obiekt i tony paszy
Jak ustalili pracujący na miejscu funkcjonariusze, pożarowi uległ murowany obiekt o wymiarach 85 × 11 × 3 metrów, pokryty blachą. Drewniana konstrukcja dachu, ocieplona wełną mineralną oraz styropianem, sprawiła, że ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.
W centralnej części budynku znajdowała się kotłownia z piecem na ekogroszek, z której ciepło rozprowadzane było specjalnym systemem rur z nadmuchem do dwóch potężnych hal odchowu.
Właściciel nieruchomości potwierdził strażakom, że budynek był w trakcie przygotowań do nowego cyklu produkcyjnego i nie było w nim jakichkolwiek zwierząt. Żywioł strawił jednak całe zaawansowane wyposażenie. Wewnątrz spłonęły:
- automatyczne maszyny do podawania paszy i wody,
- 5 ton paszy dla drobiu,
- duża ilość zgromadzonej słomy,
- narzędzia i sprzęt do codziennych prac gospodarskich.
Milionowe straty. Obiekt nie był ubezpieczony
Według oficjalnego oświadczenia właściciela, wstępna wartość strat materialnych została oszacowana na około 1 milion złotych. Poszkodowany hodowca przekazał służbom, że potężny budynek nie był ubezpieczony.
Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowały liczne siły ratownicze, w tym m.in. JRG 1 Mielec, dwa zastępy JRG 2 Mielec, dwa zastępy OSP Radomyśl Wielki, OSP Wadowice Górne, OSP Dulcza Mała oraz lokalna jednostka OSP Dąbie.
W wyniku tego groźnego pożaru nie było żadnych ofiar w ludziach ani w zwierzętach. Dokładna przyczyna wybuchu ognia nie jest na ten moment znana – sprawę będą wyjaśniać biegli z zakresu pożarnictwa.
Komentarze (0)