reklama

Morze merdających ogonów w Mielcu. Za nami wyjątkowa Parada Kundelków!

Opublikowano:
Autor:

Morze merdających ogonów w Mielcu. Za nami wyjątkowa Parada Kundelków! - Zdjęcie główne
Autor: Dariusz Dyło | Opis: Najmilsza parada w regionie. Mieleckie kundelki opanowały miasto!
Zobacz
galerię
42
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiedziela, 19 kwietnia, była prawdopodobnie najmilszym dniem w całym roku dla wszystkich mieleckich miłośników czworonogów. Ulicami miasta przeszła Parada Kundelków – wydarzenie pełne radości, szczekania z ekscytacji i dowodów na to, że „najpiękniejsza rasa świata” nie potrzebuje rodowodu, by kochać najmocniej na świecie.
reklama

Kolorowy korowód wystartował z parku przed miejską biblioteką. Na mecie, zlokalizowanej na terenach zielonych MOSiR, zameldowała się cała galeria psich osobowości. Były kundelki małe i duże, łaciate i pręgowane, te z uszami do nieba i te z językami niemal do samej ziemi oraz pieski rasowe.

Wielka sprawa – adopcja

Głównym celem parady było pokazanie, jak wielką i wartościową sprawą jest adopcja. Uczestnicy spotkania udowodnili, że kundelek to przyjaciel idealny, a duma, z jaką właściciele prezentowali swoje pociechy, była zaraźliwa.

– „Może nie są rasowe, ale kochają tak samo” – to hasło towarzyszyło każdemu krokowi uczestników marszu.

reklama

Wydarzenie było idealną okazją do integracji opiekunów, wymiany doświadczeń i wspólnych spacerów w atmosferze pełnej pozytywnej energii.

Czekali na nowy dom

Szczególnym punktem programu była obecność podopiecznych ze Schroniska dla zwierząt „Czekadełko” w Wadowicach Dolnych. Wolontariusze przyjechali z cudownymi psiakami, które wciąż czekają na swoją szansę i kochający dom.

Dla wielu osób była to idealna okazja, by bliżej poznać mieszkańców schroniska, wyjść z nimi na spacer i przekonać się, że przyjaciela na całe życie można znaleźć właśnie tutaj.

Na terenach MOSiR-u nie brakowało uśmiechów i wzruszeń. Parada pokazała, że Mielec kocha wszystkie psy bez wyjątku – od tych gładziutkich po najbardziej kudłate. Był to dzień, w którym najważniejsza była radość ze wspólnego czasu i wdzięczność za to, że mamy u boku tak wiernych towarzyszy.

reklama

Niech żyją kundelki!

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo