Specjalna Sekcja Kontroli Ruchu Drogowego z Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie przeprowadziła zmasowane działania, których celem była poprawa bezpieczeństwa na trasach jednojezdniowych. Mundurowi nie mieli litości dla tych, którzy ignorują nowe limity prędkości poza miastem.
BMW i „recydywa” za 5 tysięcy złotych
Prawdziwym „zagłębiem” piratów drogowych okazał się Tuszów Narodowy. To właśnie tam w sobotni wieczór wpadł 25-letni mieszkaniec powiatu staszowskiego. Kierowca BMW w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 60 km/h, pędził aż 156 km/h. Ponieważ nie było to jego pierwsze takie wykroczenie, policjanci zastosowali prawo o recydywie. Wynik? Mandat w wysokości 5 000 złotych, 15 punktów karnych i utrata prawa jazdy.
Niemal identyczny los spotkał jego 22-letniego krajanina, również w BMW. Młody mężczyzna na „dziewięćdziesiątce” miał na liczniku 174 km/h. On także działał w warunkach recydywy, co kosztowało go utratę uprawnień oraz kolejne 5 000 złotych kary.
18-latek i motocyklista bez taryfy ulgowej
Niedziela w Tuszowie Narodowym nie była spokojniejsza. Na liście zatrzymanych znaleźli się m.in.:
- 18-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego (BMW): Świeżo upieczony kierowca pędził 169 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h. Pożegnał się z prawem jazdy na 3 miesiące i otrzymał 2,5 tys. zł mandatu.
- 45-letni rzeszowianin (Mercedes): W miejscu z ograniczeniem do 50 km/h pędził aż 133 km/h.
- 43-letni motocyklista (Harley Davidson): Mieszkaniec powiatu mieleckiego zamiast dopuszczalnych 70 km/h, jechał 127 km/h. Finał? 1500 zł mandatu, 13 punktów i utrata uprawnień.
Policja: Nowe przepisy to nie żarty
Mundurowi podkreślają, że aż 16 z 20 zatrzymanych praw jazdy to efekt niestosowania się do nowych ograniczeń prędkości na drogach jednojezdniowych poza obszarem zabudowanym. Zmiany w taryfikatorze i przepisach mają jeden cel: wyeliminowanie z dróg kierowców, którzy rażąco ryzykują życiem swoim i innych.
Przypominamy: jazda z prędkością przekraczającą 150-170 km/h na zwykłej drodze dwukierunkowej to proszenie się o tragedię. Kolejne kontrole są tylko kwestią czasu.
Komentarze (0)