Reklama

Kultowy mielecki budynek na sprzedaż. Jest bardzo zniszczony [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Harcówka to ważne miejsce na mapie Mielca. To tutaj przez lata spotykali się harcerze i inne organizacje społeczne. Sam budynek ma historię sięgającą czasów sprzed II wojny światowej. Jednak na ostatniej sesji rady miasta radni zgodzili się na sprzedaż harcówki. Dlaczego?

Harcówka to lokal użytkowy, który jest częścią wspólnoty mieszkaniowej w budynku przy Asnyka 2, w centrum miasta, niewiele ponad 100 m od placu Armii Krajowej. Lokal ten jest własnością miasta, natomiast Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych jest jego zarządcą.

Potoczna nazwa harcówki wzięła się od tego, że siedzibę miał tam ZHP.  To niejedyna organizacja, którą gościły mury harcówki: była też Solidarność, nauka jazdy, związek inwalidów. Co najmniej od 10 lat ten obiekt stoi pusty, niewykorzystany. Jest też w dużym stopniu zdewastowany zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Lokal ten jest niewykorzystany, ale generuje istotne koszty:  koszty funduszu remontowego, eksploatacyjne, podatku od nieruchomości, koszty administracji. Jest to rocznie ok. 45-50 tys. zł.

Przez to, że lokal położony jest w budynku wspólnoty mieszkaniowej, podlega takim prawom, jak każdy jeden lokal mieszkalny czy użytkowy znajdujący się w takim budynku. Osoba, która kupi harcówkę, będzie musiała się poddać rygorom wspólnoty mieszkaniowej, wszelkie decyzje zapadają odnośnie do całego obiektu.

- Wspólnota decyduje w czasie zebrań, na co przeznaczy pieniądze. Byliśmy zobowiązani wpłacać te pieniądze za miasto na fundusz remontowy, ale to Wspólnota nie decydowała się na to, żeby cokolwiek robić, ponieważ to Wspólnota większością głosów decyduje, co remontujemy w danym roku. Wspólnota mając większość głosów, zostawiła lokal takim, jakim jest i robiła inne czynności, np. centralną ciepłą wodę. A przez ostanie 10 lat koszty utrzymania harcówki sięgnęły pół milina złotych - wymieniał prezes MZBM-u, Krzysztof Kosiba. -  Nie było pomysłu, co z tym lokalem zrobić. W 2018 powstał projekt, żeby przeznaczyć go na cele społeczne, ale w związku z tym, że koszty remontu zostały oszacowane na kwotę ponad 3 mln zł, pełniący funkcję prezydenta miasta Fryderyk Kapinos i radni odrzucili projekt. W tej sytuacji najbardziej zasadna byłaby próba sprzedaży lokalu i dania mu nowego życia - argumentował. - Wydawanie w dalszym ciągu pieniędzy na utrzymanie lokalu jest nieuzasadnione, a nawet biorąc pod uwagę koszty remontu, które dzisiaj wynosiłyby na pewno ponad 4 miliony złotych,  bezcelowe.

Cały ten teren, na którym znajduje się harcówka, objęty jest zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, z którego wynika, że teren ten przeznacza się na mieszkalnictwo wielorodzinne oraz  dopuszcza się lokalizację handlu, gastronomii i usług o uciążliwości nieprzekraczającej granic lokalu. Obowiązuje również zakaz budowy i rozbudowy budynków mieszkalnych. Jednym słowem, plan wskazuje przeznaczenie całego obiektu, jak i ograniczenia z tym związane.

Radny Zbigniew Głowacki, przewodniczący Komisji Budownictwa i Gospodarki Komunalnej przedstawił na radzie działania komisji dotyczące harcówki.

 Lokalem tym komisja zajmowała się czterokrotnie, pierwszy raz na początku roku 2019, opiniując projekt uchwały o wyrażeniu zgody na oddanie harcówki w najem na czas nieoznaczony. Uchwałę tę rada miejska podjęła 15 kwietnia 2019 roku, ale z możliwości wynajmu nie skorzystał. Mając na uwadze stan techniczny oraz brak zainteresowania ze strony potencjalnych najemców, w październiku 2021 roku odbyła się wizytacja komisji Budownictwa, Finansów oraz radnych na terenie harcówki.

Radni mieli wtedy okazję, by bardzo dokładnie się zapoznać ze stanem faktycznym obiektu. Ogólna ocena była taka, że budynek nie nadaje się do remontu, gdyż poniesione koszty byłyby niewspółmiernie wysokie.

Już wcześniej podejmowane były działania, które miały doprowadzić ten obiekt do stanu używalności. W rok 2015 przeprowadzona została ekspertyza, która miała ocenić stan techniczny tego budynku. Już wówczas była ona w wielu punktach zła.

 Ostatecznie komisja poparła projekt uchwały o sprzedaży harcówki.

Nie wszyscy jednak radni byli tego samego zdania.

- Słynna harcówka to jest historia tego miasta - przekonywał Jarosław Szczerba. Budynek wybudowany został przed wojną, w 1938 roku, gdy zaczęto budować osiedle COP-u wraz z fabryką.

 - Jest to wielka tradycja, która na dzień dzisiejszy pozostała ruiną - mówił J. Szczerba. - Zupełnie niezrozumiałym dla wielu mieszkańców miasta  jest fakt, że tę historię tak lekko chcemy spróbować oddać. Budynek harcówki wybudowany został w tym samym momencie, co willa prezydencka na ulicy Chopina, nawet okna są identyczne. Za czasów prezydenta Chodorowskiego willę prezydencką odrestaurowano, a o harcówce zapomniano. Wiele pokoleń mieleckiej młodzieży harcerzy wychowało się w niej. Powinna pozostać harcówką, powinna służyć społeczeństwu i powinna być przede wszystkim nadal w zasobach urzędu miejskiego. Pozbywanie się jest czynnością łatwą, a wybudowanie i tworzenie tradycji jest bardzo, bardzo skomplikowane i trudne. Przez wiele lat była możliwość pozyskania środków na remont tego budynku, a miasto nie zrobiło nic. Można było na przykład przekazać tą nieruchomość  Związkowi Harcerstwa Polskiego. Gdyby harcówka przeszła w posiadanie ZHP, można byłoby się starać o zewnętrzne środki na remont budynku, bo kiedyś takie programy były. Uważam, że miasto powinno dołożyć wszelkich starań, aby ten budynek zachować w swoich zasobach. Wiele osób, które wychowały się na terenie tego obiektu, są oburzone, że miasto nie robi nic, aby harcówkę odrestaurować i aby cieszyła mielecką młodzież - podsumował.

- Wyzbywanie się to jest utrata kontroli, przekazanie prawa własności prawdopodobnie podmiotowi prywatnemu - zauważył radny Robert Wójcik. -  Miasto straci budynek w centrum. Należy bardzo ostrożnie popatrzeć, czy w takich miejscach budynek należy sprzedawać, bo lokal można wyremontować, a ziemi się nie kupi. Czy czas jest dobry na sprzedawanie? W mojej ocenie - średni. Czy miasto się wzbogaci? Czy dla takich pieniędzy pozbywać się perełki, czy to jest ten czas, żeby sprzedawać? Wolałbym, żeby to było miejskie, żeby było jakoś zagospodarowane w sposób dobry dla mieszkańców - podkreślał.


Radni podkreślali też, że sprzedaż harcówki bardzo niepokoi okolicznych mieszkańców.

- Utrata kontroli nad tym budynkiem i działką będzie bezpowrotna i nie będziemy mogli z tym nic zrobić. Kilkadziesiąt osób wyraziło swoje stanowisko co do tej uchwały i z żadnym stanowiskiem pozytywnym się nie spotkałem - mówił Jarosław Szczerba. -  O miejsca historyczne dla tego miasta zawsze należy zabiegać oraz o nie dbać, szczególnie wtedy, kiedy powstały dla społeczeństwa.

Zgodnie z wyceną wartość harcówki wraz z udziałem w gruncie to 304.416 zł (wraz z służebnością wartość wynosi 323.031 złotych). Ogłaszając przetarg na sprzedaż,  wartość określona przez rzeczoznawcę traktowana jest jako cena wywoławcza.

- Żeby ten budynek mógł być odnowiony, to wyjściem jest właśnie sprzedaż - podkreślała Magdalena Weryńska - Zarzecka. - Patrząc na harcówkę, w której też spędziłam moją młodość i do której też mam sentyment, to właśnie w ten sposób  możemy dać szansę temu budynkowi. Będę za tym, żeby spróbować jednak ten budynek sprzedać, żeby ktoś go odnowił.

Przewodniczący Rady Osiedla Niepodległości, Robert Tomalski, złożył w biurze rady pismo z podpisami okolicznych mieszkańców, którzy są przeciwni sprzedaży tej harcówki. Jak  stwierdził Tomalski, mieszkańcy boją się o to, co może powstać w harcówce, czy nie wykupi jej jakiś deweloper i jakie to skutki przyniesie mieszkańcom.

W głosowaniu radni zadecydowali jednak o próbie sprzedaży harcówki: 7 radnych było "za", 6 "przeciw", a 2 osoby wstrzymały się od głosu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy