Sprawa psów z Jagodnika od kilku dni budzi ogromne emocje wśród mieszkańców powiatu kolbuszowskiego i okolic. Na jednej z posesji ujawniono ponad 30 czworonogów, które znajdowały się w dramatycznym stanie. Z relacji osób zaangażowanych w akcję ratunkową wynika, że brama posesji była zabita deskami i zabezpieczona kilkoma kłódkami, co skutecznie uniemożliwiało kontrolę terenu z zewnątrz.
Sąsiedzi widywali na podwórku zaledwie kilka psów i nikt nie miał świadomości, że za ogrodzeniem, w fatalnych warunkach bytowych, przetrzymywane jest kolejne kilkadziesiąt zwierząt. Sam sołtys Jagodnika, Andrzej Gul, przyznał w rozmowie z portalem Korso Kolbuszowskie, że był przerażony skalą zaniedbań i nie wiedział o skali problemu ze względu na brak dostępu do posesji.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Kolbuszowej
Działania na posesji szybko nabrały wymiaru prawnego. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kolbuszowej, Marek Olszowy, przygotował kompletną dokumentację z interwencji, w tym szczegółowe opisy stanu zdrowia czworonogów, protokoły oraz zdjęcia.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa trafiło już do Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej. Śledczy będą teraz szczegółowo badać, jak długo dochodziło do zaniedbań, w jakich dokładnie warunkach przebywały zwierzęta oraz kto ponosi odpowiedzialność karną za doprowadzenie psów do tak krytycznego stanu.
Schronisko „Czekadełko” pokazuje skalę cierpienia i apeluje o pomoc
Część odebranych psów trafiła pod opiekę Schroniska dla zwierząt „Czekadełko” w Wadowicach Dolnych koło Mielca. Pracownicy placówki opisują ich stan jako dramatyczny. Zwierzęta są skrajnie wychudzone, z widocznymi pod skórą kośćmi, a większość z nich na skutek chorób utraciła sierść. Ich skóra pokryta jest bolesnymi zmianami chorobowymi i ropnymi stanami zapalnymi. Ponadto psy wykazują głębokie wycofanie i paniczny lęk przed kontaktem z człowiekiem.
Przedstawiciele schroniska podkreślają, że w tym przypadku standardowa pomoc weterynaryjna, karma i czysty kojec to za mało. Lata zaniedbań oznaczają, że powrót zwierząt do zdrowia fizycznego i psychicznego potrwa wiele miesięcy.
Z tego powodu podjęto decyzję o konieczności odizolowania ocalałych psów w specjalnie przygotowanej przestrzeni. Zwierzęta muszą przechodzić rekonwalescencję w ciszy i spokoju, z ograniczonym kontaktem z innymi psami i pod stałym nadzorem personelu. Aby było to możliwe bez blokowania miejsc dla innych czworonogów potrzebujących pomocy (co jest szczególnie trudne w okresie wakacyjnym), schronisko podjęło decyzję o rozszerzeniu celów zbiórki. Oprócz zakupu kosztownych leków i diagnostyki, środki zostaną przeznaczone na zakup nowych, pojedynczych boksów dedykowanych do długotrwałego leczenia i izolacji psów z interwencji.
Jak można pomóc?
Każdy, kto chce wesprzeć leczenie skrzywdzonych psów oraz pomóc w rozbudowie boksów izolacyjnych w schronisku w Wadowicach Dolnych, może dokonać wpłaty za pośrednictwem oficjalnej zbiórki:
Link do zbiórki na portalu RatujemyZwierzaki.pl: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dramatzwierzatcmolas
Komentarze (0)