Reklama

Kolejna wycinka drzew na Smoczce. Tym razem przy ulicy Warneńczyka

Opublikowano:
Autor:

Kolejna wycinka drzew na Smoczce. Tym razem przy ulicy Warneńczyka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W poniedziałek 16 kwietnia rano firma wynajęta przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Mielcu wycięła kilka wiekowych drzew przy ulicy Warneńczyka. - Nasze miasto pustoszeje. Niedługo pozostaną same bloki, bo liczba drzew w zastraszającym tempie się zmniejsza. Ci, którzy decydują o ich wycince, nie robią nic, żeby je ocalić. Mimo że są takie możliwości - mówi mielczanin, który zdenerwował się, gdy drzewa, o które dbał od lat, poszły nagle pod topór.

Informacja o planowanej wycince pojawiła się dopiero dwa dni wcześniej, w sobotę, 14 kwietnia. -  Nie mieliśmy nawet czasu na reakcję. Jak urząd miasta i starostwo mogły zgodzić się na takie rozwiązanie. Czy ktoś był na miejscu i sprawdził, czy można było tego uniknąć? Urzędnicy bez wahania podejmują decyzje o kolejnych wycinkach. Straciliśmy drzewa, o które dbaliśmy przez ostatnie 30 lat - skarży się mieszkaniec osiedla.

Wycięcie drzew uzasadnione?

 - Ta wycinka jest  uzasadniona, bo koliduje z przebiegiem trasy nowej sieci ciepłowniczej. Drzewa posadzone w bliskiej od niej odległości stwarzają zagrożenie, gdyż odcięty częściowo system korzeniowy może spowodować, że takie drzewo podczas wichury runie na przechodzącą w jego pobliżu osobę bądź samochód. Wówczas to my będziemy za to odpowiadać. Dodatkowo korzenie drzewa, które znajdują się blisko sieci, mogą w przyszłości ją zniszczyć - mówi Wiesław Tyniec, prezes spółki Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Mielcu.

 - Przed wydaniem pozwolenia na wycinkę tych drzew byliśmy na miejscu i sprawdziliśmy między innymi ich usytuowanie. Drzewa znajdowały się w bliskiej odległości od planowanej budowy sieci. Podczas oględzin sporządziliśmy dokumentację fotograficzną, którą dołączyliśmy do akt sprawy. 6 kwietnia Starosta Powiatu Mieleckiego wydał zezwolenie na usunięcie 9 drzew rosnących na gruntach przy ul. Warneńczyka 9. - odpisał nam z kolei Jan Kłodowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Mielcu. - Usunięcie tych drzew było konieczne dla mieszkańców ulic, aby mieli zapewnienie dostawy ciepła poprzez likwidację istniejącej, awaryjnej sieci ciepłowniczej i budowę nowej.

Mają posadzić nowe, ale...

MPEC zapewnia, że w zamian nastąpi posadzenie nowych drzew. - Mamy obowiązek nasadzać je i robimy to. W tym momencie mamy problem z zakupem wskazanych nam rodzajów drzew, gdyż tych akurat chwilowo nie ma, zrobimy to jednak wkrótce, a nasadzenia wykonamy w sposób bezpieczny i oddalony odpowiednio od sieci ciepłowniczej.

 Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim w Mielcu, w okolicy wyciętych drzew posadzone ma zostać dziesięć jarzębów pospolitych. Tymczasem mieszkaniec osiedla Smoczka, który poinformował nas o całej sprawie ma mieszane uczucia na temat nasadzeń: - Drzewka te pozostawiane są same sobie, nikt o nie nie dba, dlatego nie mają szans na przetrwanie i usychają. - mówi.  O tym, czy tak się stanie, dowiemy się zapewne dopiero za jakiś czas. Póki co, Mielec stał się uboższy o kolejny fragment zieleni.

To nie pierwszy raz, kiedy w tych okolicach wycina się drzewa, o poprzedniej wycince pisaliśmy jeszcze w marcu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE