reklama

Wieża widokowa na Górce Cyranowskiej. Co stało się z ambitnymi planami sprzed lat?

Opublikowano:
Autor:

Wieża widokowa na Górce Cyranowskiej. Co stało się z ambitnymi planami sprzed lat? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościModa na wieże widokowe trwa w najlepsze. W całym regionie powstają kolejne konstrukcje, z których można podziwiać krajobraz Podkarpacia. W historii Mielca też nie brakuje śmiałych wizji architektonicznych. Co jakiś czas w lokalnych dyskusjach powraca temat budowy wieży widokowej na Górce Cyranowskiej, która pozwoliłaby spojrzeć na miasto z innej perspektywy. Jej historia z widokiem w tle jest znacznie bogatsza, niż mogłoby się wydawać.
reklama

Górka Cyranowska (dawniej Krzemienicza Góra) to miejsce szczególne. Powstała jako wydma w okresie zlodowacenia, od wieków wyznaczała granice miasta. Jej szczyt, wznoszący się na wysokość ok. 185–193 m n.p.m., naturalnie prowokował do tego, by spoglądać z niego w dal.

Zapomniane „patryje” i skocznia narciarska

Mało kto pamięta, że w pierwszej połowie XX wieku na najwyższym punkcie zbudowano (dwukrotnie) wieżę widokową („patryję”, jak mówili miejscowi), z której można było oglądać panoramę Mielca i okolicy. Po pewnym czasie – jeszcze w latach 50. – zawaliła się, na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.  

Co ciekawe, góra służyła wtedy nie tylko do podziwiania widoków. Startowały z niej szybowce (wypuszczane na gumowych linach!), a na jej zboczach funkcjonowała nawet skocznia narciarska.

reklama

Wielka batalia o wieżę z 2017 roku

Ostatni raz o budowie tarasu widokowego na szczycie zrobiło się głośno blisko dekadę temu. W 2016 i 2017 roku radni miejscy wyszli z inicjatywą budowy kilkudziesięciometrowej wieży, która miała być zwieńczona figurą Matki Bożej Nieustającej Pomocy – patronki Mielca.

Inwestycja, wyceniana wówczas na spore kwoty, podzieliła miasto. Z jednej strony argumentowano, że Mielec zyska unikatową wizytówkę i punkt, z którego przy dobrej pogodzie widać nawet Tatry czy Góry Świętokrzyskie. Z drugiej strony pojawiły się głosy o „antyspołecznym” charakterze wydatku w obliczu innych potrzeb osiedli. Ostatecznie, po burzliwych dyskusjach i kontrowersjach wokół formy upamiętnienia patronki, klub PiS wycofał się z projektu w marcu 2017 roku.

reklama

Czy temat jeszcze wróci?

Dziś, gdy spacerujemy odnowionymi alejkami w cieniu pomnika Żołnierzy Wyklętych czy korzystamy z „placu UFO”, temat wieży wydaje się odległym wspomnieniem. Choć wśród mieszkańców co jakiś czas odżywają dyskusje: „A może by tak jednak postawić tam choćby skromny taras?”, obecnie realizacja takiej inwestycji wydaje się mało prawdopodobna.

Budżet miasta skupiony jest na innych zadaniach, a emocje, jakie wzbudził poprzedni projekt, skutecznie ostudziły zapał planistów. Mielczanom pozostaje więc cieszyć się widokiem z naturalnego wzniesienia, który – mimo braku wieży – i tak należy do najpiękniejszych w mieście.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo