Weszła do sklepu „tylko na chwilę”
Jak wykazały wstępne ustalenia pracujących na miejscu policjantów, 34-letnia matka, mieszkanka gminy Raków, zostawiła swoje 4-letnie dziecko w samochodzie, w którym jedynie delikatnie uchylona była jedna z szyb. Sama w tym czasie udała się na zakupy. W momencie, gdy pod sklep zajechały sygnały alarmowe służb, kobieta akurat wróciła do pojazdu.
Kobieta wyjaśniała mundurowym, że jej syn był przeziębiony i mocno zasnął w foteliku. Twierdziła, że nie chciała go budzić, dlatego podjęła decyzję o pozostawieniu go w aucie, a sama wyszła „tylko na chwilę”. Z jej relacji wynikało, że cała sytuacja miała trwać około pięciu minut.
Dziecko przebadane przez medyków
Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Ratownicy dokładnie przebadali dziecko. Na szczęście lekarze nie stwierdzili bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia, potwierdzając jednocześnie, że ma widoczne objawy grypy. Tym razem historia zakończyła się szczęśliwie.
Policja apeluje: Auto to śmiertelna pułapka!
Służby ratunkowe i policjanci po raz kolejny przypominają i apelują o skrajną rozwagę. W upalny dzień, przy temperaturach sięgających w słońcu blisko 40 stopni, wnętrze zamkniętego pojazdu nagrzewa się błyskawicznie – działa jak piekarnik. Uchylona szyba w żaden sposób nie obniża temperatury wewnątrz auta. Zostawienie dziecka lub zwierzęcia nawet na kilka minut może doprowadzić do natychmiastowego przegrzania organizmu, udaru, utraty przytomności, a w najgorszym przypadku – do śmierci. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Jeśli widzisz dziecko zamknięte w aucie – reaguj natychmiast i dzwoń pod numer 112!
Komentarze (0)