reklama

Długi, oddziały i pracownicy. Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego odpowiada na pytania o konsolidację

Opublikowano:
Autor:

Długi, oddziały i pracownicy. Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego odpowiada na pytania o konsolidację - Zdjęcie główne
Autor: Szpital Mielec/Korso | Opis: Na pytania odpowiedział Marcin Rusiniak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa kilka naszych pytań, związanych z ewentualną konsolidacją szpitala w Mielcu i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, odpowiada dyrektor rzeszowskiej placówki Marcin Rusiniak.
reklama

Jakie działania pociągałoby za sobą podpisanie przez stronę mielecką listu intencyjnego w tej sprawie?

Podpisanie listu intencyjnego nie oznacza automatycznego połączenia szpitali ani nie przesądza wszystkich szczegółów organizacyjnych. List, to dokument, który otwiera formalny etap prac nad konsolidacją, tj. rozmowy, analizy, inwentaryzację danych, ocenę sytuacji finansowej, majątkowej, kadrowej i organizacyjnej oraz przygotowanie docelowego modelu funkcjonowania szpitali w jednej strukturze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Najważniejsze jest to, że dokument intencyjny daje stronom mandat do pracy nad konkretnym projektem, ale nie jest jeszcze ostateczną decyzją o szczegółowym kształcie konsolidacji.

reklama

Dlaczego podpisanie listu jest konieczne dla przedstawienia większej ilości informacji na temat konsolidacji?

Szczegółowy projekt konsolidacji można przygotować dopiero wtedy, gdy strony formalnie potwierdzą wolę prowadzenia tego procesu – bez niego trudno odpowiedzialnie przedstawiać szczegółowy plan organizacyjny, finansowy czy kadrowy.

Taki dokument jest również potrzebny do rozpoczęcia prac nad modelem finansowania, w tym nad ewentualnym kredytem komercyjnym w BGK, który mógłby zostać wykorzystany do uporządkowania zadłużenia obecnych szpitali w Dębicy i Mielcu.

Dopiero po zakończeniu etapu inwentaryzacji, analiz finansowych i organizacyjnych oraz rozmów z kluczowymi instytucjami będzie można odpowiedzialnie wskazać, które rozwiązania są uzasadnione medycznie, finansowo i organizacyjnie.

reklama

Jakie są wstępne plany Szpitala Uniwersyteckiego względem mieleckiej placówki? Jak może zmienić się rozkład oddziałów?

Wstępne założenie polega na włączeniu mieleckiego szpitala do silniejszej sieci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Mielec miałby pozostać ważnym ośrodkiem leczenia w regionie, z jasno określoną rolą i specjalizacją.

Na obecnym etapie szpital w Mielcu może być postrzegany jako istotny punkt referencyjny w ramach całego przyszłego szpitala, dla neurochirurgii. Wymaga to jednak dalszej analizy i potwierdzenia w szczegółowym projekcie.

Celem konsolidacji jest stworzenie jednego szpitala funkcjonującego w kilku lokalizacjach, w którym każda jednostka ma swoją rolę. Część świadczeń może być rozwijana w Mielcu, część w Dębicy, a część w Rzeszowie – w zależności od kadry, infrastruktury, bezpieczeństwa pacjentów i realnych potrzeb zdrowotnych.

reklama

Wstępnie zakłada się, że większość oddziałów w Mielcu i Dębicy powinna pozostać w obecnym układzie. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że ostateczna mapa oddziałów nie została jeszcze przesądzona. Powinna powstać po analizie danych, rozmowach z NFZ, ocenach medycznych i uzgodnieniach organizacyjnych.

Co stanie się z długami mieleckiego szpitala?

Jednym z głównych powodów rozmów o konsolidacji jest potrzeba uporządkowania zadłużenia i zobowiązań szpitali powiatowych. Samodzielne dalsze funkcjonowanie szpitali przy rosnącym długu, zobowiązaniach wymagalnych i wysokich kosztach finansowania jest bardzo ryzykowne.

reklama

Założenie jest takie, że silniejszy podmiot – Uniwersytecki Szpital Kliniczny jako konglomerat Rzeszowa, Mielca i Dębicy, wspierany przez Uniwersytet Rzeszowski – przejąłby odpowiedzialność za proces stabilizacji finansowej. W praktyce oznaczałoby to konieczność uporządkowania zobowiązań wymagalnych, ograniczenia najdroższego zadłużenia, w tym finansowania parabankowego, oraz stworzenia stabilnego modelu finansowania całej sieci.

Jednym z możliwych kroków byłoby zaciągnięcie finansowania w BGK na spłatę najbardziej obciążających zobowiązań, w tym zobowiązań wymagalnych i zadłużenia parabankowego. Taki scenariusz oznaczałby realne ryzyko finansowe po stronie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, dlatego wymagałby poparcia stron, spokoju organizacyjnego i jasnej zgody co do kierunku konsolidacji.

Trzeba podkreślić, że dotacja inwestycyjna z programu konsolidacyjnego jest mechanizmem wsparcia inwestycji w infrastrukturę, a nie prostym sposobem spłaty wszystkich długów. Dług wymaga osobnego modelu finansowego. Konsolidacja ma natomiast stworzyć warunki, w których można ten dług uporządkować, obniżyć koszty jego obsługi i powstrzymać dalsze narastanie zobowiązań.

Czy planowane są zwolnienia lub redukcja etatów?

Na tym etapie nie ma założenia, że konsolidacja ma służyć zwolnieniom. Przeciwnie – jednym z celów procesu jest stabilizacja zatrudnienia oraz lepsze wykorzystanie potencjału osób, które już pracują w szpitalach.

W ochronie zdrowia brakuje lekarzy, pielęgniarek, ratowników, diagnostów i wielu innych specjalistów. Dlatego intencją nie jest redukcja kadry, lecz takie uporządkowanie pracy, dyżurów, zatrudnienia i współpracy między lokalizacjami, aby szpitale mogły działać stabilniej.

Konsolidacja dotyczy przede wszystkim strony przychodowej. Wszystkie szpitale mierzą się z podobnym problemem: nie wszystkie wykonane procedury są finansowane w wystarczającym zakresie. Konsolidacja ma być narzędziem do skuteczniejszej współpracy z NFZ i do zwiększenia możliwości uzyskania zapłaty za świadczenia wykonane przez szpitale.

Konsolidacja będzie oznaczała zmiany organizacyjne. Może dojść do ujednolicenia procedur, standardów zarządzania, zasad zatrudnienia i współpracy. Możliwe jest też, że w dłuższym okresie część zmian kadrowych będzie następowała naturalnie, na przykład poprzez odejścia emerytalne lub decyzje o nieuzupełnianiu niektórych wakatów tam, gdzie nie będzie to konieczne.

Reasumując, celem konsolidacji jest zbudowanie większego, stabilnego szpitala, w którym pracownicy będą mieli większe bezpieczeństwo i lepsze możliwości rozwoju niż w coraz bardziej zadłużonym szpitalu powiatowym.

Mieleccy pracownicy obawiają się zmiany miejsca świadczenia pracy. Czy są już wstępne plany na ten temat?

Trzeba rozróżnić dwie rzeczy. Po pierwsze, konsolidacja oznacza powstanie jednego większego organizmu, w którym konieczna będzie współpraca między lokalizacjami. Po drugie, nie oznacza to automatycznie masowego przenoszenia pracowników z jednego miasta do drugiego.

Jeżeli jednym z założeń jest zwiększenie liczby usług medycznych o około 22–25%, to każdy ze szpitali będzie musiał wykorzystać swój obecny potencjał na miejscu. Oznacza to, że pracownicy będą nadal potrzebni przede wszystkim tam, gdzie dzisiaj wykonują swoją pracę.

Warto też podkreślić, że wcześniejsze połączenie szpitali przy ul. Rycerskiej i Szopena w Rzeszowie nie oznaczało wymuszania masowych przenosin pracowników. Podobnie tutaj celem powinno być utrzymanie lokalnej medycyny, ciągłości świadczeń i stabilności zespołów.

Skoro większość oddziałów ma pozostać w obecnym układzie, a mielecki szpital ma mieć własny kierunek rozwoju, pracownicy będą nadal potrzebni na miejscu. Nie można jednak wykluczyć, że wraz z profilowaniem oddziałów i porządkowaniem świadczeń pojawią się zmiany dotyczące organizacji części dyżurów lub współpracy między lokalizacjami.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo