Jednym z najczęściej wskazywanych czynników jest światło. Podczas pełni nocne niebo jest jaśniejsze, co w przeszłości - jeszcze przed epoką sztucznego oświetlenia – mogło realnie wpływać na rytm dobowy człowieka. Dziś, mimo że światło Księżyca ma znacznie mniejsze znaczenie niż światło emitowane przez ekrany i lampy, organizm wciąż reaguje na zmiany w naturalnym cyklu dnia i nocy.
Badania sugerują również, że podczas pełni u części osób może dochodzić do skrócenia fazy głębokiego snu oraz wydłużenia czasu potrzebnego na zaśnięcie. Naukowcy podkreślają jednak, że efekt ten nie jest uniwersalny i nie dotyczy wszystkich. Dużą rolę odgrywa tu także psychologia - przekonanie, że pełnia „zakłóca sen”, może samo w sobie sprzyjać bezsenności.
Eksperci są zgodni co do jednego: znacznie większy wpływ na jakość snu niż fazy Księżyca mają styl życia, stres, ekspozycja na sztuczne światło oraz brak regularności w godzinach zasypiania. Pełnia może więc działać raczej jako czynnik wzmacniający istniejące problemy ze snem niż ich bezpośrednia przyczyna.
Temat wpływu Księżyca na człowieka wciąż pozostaje fascynujący i otwarty na dalsze badania. Jedno jest pewne - warto przyglądać się własnym nawykom i sygnałom wysyłanym przez organizm, niezależnie od tego, co aktualnie dzieje się na nocnym niebie.
Komentarze (0)