Europoseł pyta o anonim: „Czy pan się nie zagalopował?”
Nową burzę wywołał wpis europosła Tomasza Buczka (Konfederacja), który poinformował o otrzymaniu tajemniczej wiadomości.
– Na moją skrzynkę otrzymałem anonim. Autor twierdzi, że załączone do maila pliki to zdjęcia ekranu telefonu starosty mieleckiego, Kazimierza Gacka, zrobione podczas ostatniej sesji nadzwyczajnej rady powiatu mieleckiego – pisze europoseł.
Widoczne na zdjęciach wiadomości tekstowe mają dotyczyć wymiany zdań z komendantem policji na temat protestujących przed budynkiem. Parlamentarzysta publicznie postawił staroście twarde pytania: „Czy to prawdziwa korespondencja? Jeśli prawdziwa, to czy i jakim prawem pan próbował rękami komendanta policji uniemożliwić wejście mieszkańcom Mielca na sesję?”.
Starosta prostuje: Chodziło o wymogi ppoż. i agresję tłumu
Wcześniej do zarzutów o niewpuszczanie mieszkańców na salę obrad odniósł się sam starosta Kazimierz Gacek. W opublikowanym sprostowaniu kategorycznie zaprzeczył, jakoby celowo blokowano wstęp mielczanom, tłumacząc to względami bezpieczeństwa i przepisami przeciwpożarowymi.
Starosta wyjaśnił, że urzędnicy zakończyli pracę o 16:30, a jako szef powiatu odpowiada on bezpośrednio za bezpieczeństwo mienia, dokumentów i ludzi.
– Sala posiedzeń wg instrukcji bezpieczeństwa ppoż. może być użytkowana przez 50 osób. Rada liczy 25 osób, obsługa ok. 5 osób, a pozostałe miejsca rozdzielono między dziennikarzy i mieszkańców powiatu, których przyszło ok. 15-20 i byli to głównie związkowcy i pracownicy szpitala. Zatem nieprawdą jest, że na salę nie wpuszczono mieszkańców powiatu – tłumaczy Kazimierz Gacek.
Włodarz powiatu dodał, że sytuacja przed budynkiem stawała się coraz bardziej napięta, a zachowania demonstrantów określił jako „coraz bardziej agresywne”. Potwierdził również, że kontaktował się ze służbami: „O sprawie na bieżąco był informowany KPP (Komenda Powiatowa Policji) oraz Dyrektor PSPR (Pogotowia Ratunkowego), aby optymalnie do warunków zachować bezpieczeństwo zdrowotne i przeciwdziałać niekontrolowanym wybuchom agresji”. Według starosty, ostatecznie protestujący i tak przedostali się na salę, naruszając zasady bezpieczeństwa.
Tajemnica korespondencji
Do samej kwesti upublicznienia wiadomosci odniósł się starosta Kazimierz Gacek.
W przestrzeni medialnej udostępniono zdjęcia korespondencji Starosty Mieleckiego zrobione podczas sesji nadzwyczajnej w dniu 8 czerwca 2026r. Naturalną sprawą jest troska szefa instytucji - starostwa o bezpieczeństwo osób obecnych na terenie urzędu oraz bezpieczeństwo mienia, dokumentów i danych, szczególnie w czasie obowiązywania alarmu CRP.
Agresywne zachowanie uczestników demonstracji; próba siłowego otworzenia drzwi wejściowych, agresja werbalna uczestników demonstracji rodziły uzasadnione obawy o bezpieczeństwo osób i mienia. Poczucie odpowiedzialności i troski nakazuje wówczas prowadzenie działań zabezpieczających, które objęły nie tylko policję ale również zabezpieczenie pogotowia ratunkowego na wypadek agresji fizycznej, czy zasłabnięcia z powodu emocji lub ciasnoty w pomieszczeniu.
Nie można jednak pominąć prawnego i etycznego obowiązku przestrzegania tajemnicy korespondencji. Niezależnie od treści tej korespondencji, która w przypadku Starosty jest uzasadniona, fakt jej udostępnienia jest przedmiotem analiz prawnych. Nikt z nas niezależnie od funkcji, pozycji społecznej, zamożności, poglądów, wyznania nie chce aby ktokolwiek zaglądał do jego korespondencji, niezależnie od jej formy i tę korespondencję upubliczniał.
Komentarze (0)