Reklama

"Często brak nam odwagi". Wywiad z mielecką stylistką, Pauliną Gawryś

Opublikowano: ndz, 17 kwi 2022 07:20
Autor:

"Często brak nam odwagi". Wywiad z mielecką stylistką, Pauliną Gawryś  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Większość małych dziewczynek uwielbia przebierać lalki, szykować im kreacje, dobierać dodatki... A Paulinie Gawryś udało się przekuć dziecięce marzenia we własną, bardzo udaną zawodową drogę. Tylko zamiast lalkom, pomaga w odnalezieniu swojego stylu kobietom.


Zawód osobistej stylisty to coś więcej niż szukanie ubrań dla swoich klientów. To pomoc w szukaniu swoich silnych stron, mierzeniu się z wyzwaniami, wydobywaniu własnego "ja"...

Bycie stylistą wymaga smaku, wyczucia, kreatywności.  Jaka była Twoja droga do tego zawodu?

Od zawsze interesowałam się sztuką, w tym modą. Fascynował mnie jej kontekst antropologiczny, bo historia mody to tak naprawdę historia człowieka. Moda jest nośnikiem naszej tożsamości, nie funkcjonuje w oderwaniu od reszty, jak myślą niektórzy.
Każdy z nas ma ciało i każdy to ciało jakoś ubiera. To ono nas reprezentuje na zewnątrz, mówi innym o nas, o tym, kim jesteśmy albo kim chcemy być.
Od zawsze też namiętnie oglądałam filmy, podróżowałam i bardzo dużo czytałam. Ciekawiło mnie (i wciąż ciekawi) dosłownie wszystko. To właśnie ta głęboka potrzeba poznawania i rozumienia świata i ludzi napędza mnie przez całe życie. A w byciu stylistą bardzo przydaje się taka szeroka wiedza: o człowieku i o świecie, w ogóle.
Żeby być stylistą, niezbędna jest wiedza i bycie na bieżąco, analityczny umysł, wrażliwość estetyczna, empatia, a także chęć niesienia pomocy, służenia radą innym. Bo taki jest według mnie sens tej pracy: niesienie pomocy innym.
Formalny początek przygody ze stylizacją to 2014 r. Zaczęłam wtedy 1,5-roczną szkołę wizażu i stylizacji w Rzeszowie. Modą zajmowałam się jednak po godzinach i niezobowiązująco. Po ukończeniu Art Color Models jeszcze długo nie traktowałam pracy stylisty jako pomysłu na życie, pracowałam wtedy w dziale marketingu, w zupełnie innej branży.
Wcześniej ukończyłam studia dziennikarskie i polonistyczne, przez chwilę myślałam też o doktoracie, ale przestała mnie interesować teoria. Chciałam działać.
Potem na kilka lat przeprowadziłam się z rodziną do Warszawy i wtedy także pracowałam w branży mediowej, bliżej swojego pierwotnego wykształcenia. Czas poświęcałam na dokładne eksplorowanie miejsc i uczenie się od innych.
Wciąż zajmowałam się modą po godzinach, łącząc to z życiem rodzinnym i niemowlęciem pod pachą.
W 2018 roku w Warszawie odbyłam indywidualne szkolenie z personal shoppingu u Osy Osobistej Stylistki, czyli Moniki Jurczyk, która kilkanaście lat temu ten zawód w Polsce zapoczątkowała. Pogłębiłam też temat analizy kolorystycznej. To wszystko razem oraz ciągła praca własna to właśnie moja droga; dość długa i raczej powolna.

Co personal shopper musi wiedzieć? Jakie mieć umiejętności?


Żeby wykonywać ten zawód potrzeba sporo specyficznych umiejętności. To szeroka wiedza o stylach i trendach, o markach dostępnych na rynku. Niezbędna jest też znajomość zasad doboru fasonów do danego typu sylwetki i doboru kolorów do typu urody. Do tego dochodzi kluczowa umiejętność słuchania: docierania do prawdziwych potrzeb, wyłapywanie niuansów, naprowadzanie - często to wspólne odkrywanie tego, co tak naprawdę chcemy osiągnąć. Potrzeba obiektywizmu, wyczucia, umiejętności rzeczowej oceny. Do tego dochodzi aspekt etyczny zawodu: pracujemy na bardzo wrażliwej materii.
Ubieranie, docieranie do stylu bywa skomplikowane. To często praca z przekonaniami na własny temat, z kompleksami: z tym, co nam przeszkadza i z czego nie jesteśmy zadowoleni. To wymaga ogromnej uważności w stosunku do drugiej osoby.

Czy zakupy ze stylistką w Polsce to nowość, fanaberia, czy stają się coraz bardziej popularne?

Zakupy ze stylistką w Polsce to już dawno nie jest nowość ani fanaberia. Owszem, jeszcze parę, paręnaście lat temu tak mogło to być postrzegane. Ale Polska bardzo się zmieniła, my jako społeczeństwo także. Mamy ambicje, mamy ochotę na więcej. To świetnie!
Jednocześnie realia naszego życia mobilizują do poszukiwania swojego stylu, wyróżnienia się.  To przysłowiowe "jak cię widzą, tak cię piszą", a jeszcze bardziej  "jak cię widzą, tak ci płacą"  jest wciąż bardzo aktualne.
Usługi personal shoppingu w wersji stacjonarnej i online cieszą się naprawdę dużą popularnością.
Czasem jest to kwestia braku czasu i cierpliwości, żeby poświecić się takim poszukiwaniom na własną rękę, a czasem kwestia obaw, że nie trafimy, stracimy czas i pieniądze. Aby uzyskać efekt, o jakim marzysz, najlepiej więc oddać się w ręce specjalisty.  Tym bardziej że z reguły jest to proces, nie zawsze łatwy, szybki i przyjemny. Wymaga przygotowań, przemyślenia, stworzenia indywidualnego planu.
Warto już na początku mieć pełną jasność, do jakiego efektu końcowego dążymy. Zanim ruszymy na zakupy, moja praca obejmuje więc także cały ten etap przygotowawczy.

Co sprawia Ci najwięcej przyjemności w wykonywaniu Twojego zawodu? Czy zmiana stylu może wpłynąć na pewność siebie?

Nasz wygląd jest jedną z najsilniejszych składowych budowania pewności siebie. Nie na wszystko mamy wpływ, natomiast wygląd jest jednym z tych elementów, na który mamy, i to duży.
Szalenie ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że to, jak wyglądamy, wpływa nie tylko na to, jak jesteśmy odbierani przez innych, ale też bardzo realnie wpływa na to, jak my sami siebie widzimy, jaki obraz siebie budujemy w ten sposób.
Ubranie może być świetnym narzędziem do osiągania życiowych celów. Wizerunek, w tym nasz ubiór, odpowiednio dobrany i przemyślany, sprzyja osiągnięciu sukcesu.
Najwięcej przyjemności w tej pracy daje mi chyba proces odkrywania z klientem tych rzeczy, których on sam o sobie nie wiedział. I patrzenie, jak ta nowa wiedza na niego wpływa, jak go kształtuje. To patrzenie, jak osoba rozkwita, nabiera mocy.

Jakie rady dałabyś kobietom, które są utalentowane, mają pomysły, ale brakuje im odwagi do rozpoczęcia własnego biznesu?

Bój się i rób! Słuchaj swojej intuicji. Nigdy, przenigdy się nie poddawaj.  Próbuj i sprawdzaj, co działa, a co nie.  Łap okazje. Ucz się od najlepszych.  Miej plany, ale też modyfikuj je, gdy potrzeba.  Jeśli coś się nie uda - wyciągnij wnioski. To nie są porażki, tylko lekcje.
Przede wszystkim jednak zadaj sobie pytanie: co konkretnie i dlaczego naprawdę chcesz to robić.

Jak wyglądała kobieta, za którą obejrzałaś się ostatnio na ulicy?

Miała na sobie jeansy świetnie dopasowane do sylwetki, kurtkę biker o kroju ovsersize ze skóry sauvage, w brązowym kolorze i z kożuszkiem, i białe sneakersy bez żadnych zdobień.
Prostota tego zestawu, minimalizm i widoczna gołym okiem jakość były powalające.
W prostocie tkwi tajemna siła!
Mam okazję spotykać tę kobietę co jakiś czas i jej strój zawsze przykuwa moją uwagę. Ma ona niesamowite wyczucie stylu i wie, w czym jej dobrze, a to połowa sukcesu. Nigdy też nie jest przekombinowana. Jej wygląd jest stonowany, ale ma w sobie pazur i modowy twist.

Jaki jest najczęstszy błąd modowy popełniany przez Polki?

Nie nazwałabym tego błędem, ale pewną postawą. Często brak nam odwagi, jesteśmy zbyt zachowawcze, bo obawiamy się oceny innych, bycia wyśmianą, wytykaną palcami. Polki są pięknymi kobietami i mimo że powszechnie się o tym wie i mówi, to jednak z naszą indywidualną pewnością siebie jest już trochę gorzej.
Często też chcemy trochę "za bardzo". Czyli, żeby wszystko było takie ładne, idealne, pasujące, od kompletu, jak od linijki. A to nas ogranicza, zabija spontaniczność.
Ubieranie się powinno nam sprawiać radość, być zabawą, tymczasem bardzo często jest drogą przez mękę.

Jakie zlecenie najbardziej zapadło Ci w pamięć? Czy zdarzają się osoby, które nie chcą się zgodzić na Twoje propozycje?

Nie ma dwóch takich samych osób, szaf ani zleceń. W każdej historii jest coś niezwykłego i właściwie każda współpraca wykracza poza samo ubranie.
Niektórzy klienci mają w sobie większą tolerancję na zmianę, większą otwartość.  Inni przychodzą z nastawieniem, że zmieniamy mało, tak dosłownie "podcinamy końcówki", ale w trakcie otwierają się, widząc, co się wydarza, jak inaczej się czują.
Bardziej niż niezgadzanie się na propozycje zdarzało się takie uparte trwanie w postawie: "to nie dla mnie", odmawianie sobie prawa do spróbowania czegoś innego, nowego.
W takich przypadkach nigdy nie naciskam, zachęcam jednak do przyjrzenia się, skąd we mnie to przekonanie? Czy ono jest moje, czy narzucone z zewnątrz?
Jako społeczeństwo mamy naprawdę ogrom błędnych przekonań na swój temat.
Najbardziej zapadła mi w pamięć kobieta, która była dla siebie bardzo surowa, ograniczająca, a w niej żyła dosłownie druga osoba, która była długo tłamszona. W trakcie naszego kilkumiesięcznego procesu odnalazła w sobie radość i ogromne pokłady kreatywności, o których zapomniała.
W gruncie rzeczy dostała nowe życie i to wydarzyło się właśnie poprzez pracę ze stylem, zmianą pewnych schematów, zachowań, przekonań na swój temat. Ona po prostu dała sobie prawo do myślenia o sobie dobrze, w ogóle do myślenia o sobie, a nie tylko do bycia dla innych. To było niezwykle uwalniające.

Jakie trzy rzeczy muszą się znaleźć w szafie każdej kobiety?

Omijam w życiu słowo "musieć" jak tylko mogę.
Powiedziałabym raczej, co wspaniale zrobi Tobie (i Twojemu stylowi), jeśli będziesz mieć to w swojej szafie.
Dobrej jakości jeansy dopasowane do Twojej sylwetki (uwaga: każda sylwetka może wyglądać super w jeansach, trzeba tylko znaleźć swój model!).
Prosta biała koszula na guziki, w męskim stylu.
I po trzecie - akcesoria, po których widać jakość: tu myślę przede wszystkim o torebce i butach.
Akcesoria potrafią wywindować nasz styl albo zrujnować wizerunek. Są niesamowicie ważne!

Co zajmuje Twój wolny czas?

"Wolny czas" brzmi trochę zabawnie, bo prowadzę bardzo aktywne życie, ciągle jestem czymś zajęta i często praca nakłada się na ten "wolny czas", ponieważ stale coś czytam, czegoś się uczę, a to sprawia mi przyjemność i koło się zamyka.

Jeśli rzeczywiście mam wolny czas, to największą przyjemność sprawia mi podróżowanie i obserwowanie innych ludzi. Regularnie medytuję, trenuję uważność.

Bardzo ważna jest też w moim życiu muzyka i kino. Sztuka w ogóle jest moim driverem. Daje mi niesamowity pęd, od zawsze.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy