Produkcja zatytułowana „Wśród nocnej ciszy” przeniesie widzów w mroczne lata 70. XX wieku. Reżyser, znany z hitów takich jak „Rojst” czy „25 lat niewinności”, tym razem wziął na warsztat sprawę ze Zrębina (koło Połańca), gdzie wieloletni sąsiedzki spór doprowadził do niewyobrażalnej tragedii.
Wszystko zaczęło się od zadawnionych urazów, które w małej społeczności Zrębina pęczniały przez dziesięciolecia. Centralną postacią tego dramatu był Jan Sojda, zamożny gospodarz cieszący się nimbem nietykalności, którego sąsiedzi z lękiem nazywali „Królem Zrębina”. Zarzewiem tragedii stał się incydent na weselu Krystyny Kality i Stanisława Łukaszka kilka miesięcy przed morderstwem. Błaha z pozoru kłótnia o skradzione jedzenie i rzekome upokorzenie rodziny Sojdów stała się dla „Króla” wyrokiem śmierci.
Wigilia, która spłynęła krwią
Noc z 24 na 25 grudnia 1976 roku miała być czasem świętowania, ale dla rodziny Łukaszków stała się pułapką. Gdy wierni gromadzili się w kościele w Połańcu, troje ofiar – 18-letnią Krystynę w piątym miesiącu ciąży, jej męża Stanisława oraz zaledwie 12-letniego brata Mieczysława – podstępem wywabiono ze świątyni. Skłamano im, że w ich domu wybuchła awantura. Gdy przerażeni ruszyli pieszo w stronę Zrębina, za nimi ruszyła kolumna pojazdów: taksówka oraz dwa autobusy pełne pasażerów wracających z pasterki.
To, co wydarzyło się na szosie, przypominało egzekucję. Najpierw samochód uderzył w małego Mieczysława, a gdy Krystyna i Stanisław ruszyli mu z pomocą, zostali bestialsko zaatakowani przez sprawców. Wszystko to działo się w świetle reflektorów autobusów, na oczach kilkudziesięciu sparaliżowanych strachem pasażerów, którzy z okien pojazdów obserwowali agonię swoich sąsiadów. Jan Sojda nie tylko nadzorował zbrodnię, ale zadbał o to, by każdy z obecnych stał się współwinny poprzez milczenie.
Przysięga na krew i krzyż
Najbardziej przerażający rozdział tej historii napisał strach. Tuż po morderstwie, na mroźnej szosie, Sojda zorganizował makabryczny rytuał. Świadkowie byli zmuszani do składania przysięgi na krucyfiks, całowania różańca i symbolicznego nakłuwania palców. Obiecano im pieniądze za milczenie i śmierć za zdradę. Ta „zmowa milczenia” była tak skuteczna, że pierwsze śledztwo utknęło w martwym punkcie, a milicja przez długi czas wierzyła w wersję o nieszczęśliwym wypadku drogowym, mimo że ślady na miejscu zbrodni ewidentnie wskazywały na inscenizację.
Dopiero determinacja kilku osób i wstrząsające zeznania, które zaczęły wyciekać po miesiącach przesłuchań, pozwoliły rozerwać tę sieć kłamstw. Proces zakończył się wyrokami śmierci dla głównych sprawców.
Gwiazdorska obsada i plan zdjęciowy
Choć produkcja trzymana jest w ścisłej tajemnicy, znane jest już pierwsze nazwisko z obsady. W serialu zobaczymy Justynę Wasilewską, która wcześniej współpracowała z Holoubkiem przy wyczekiwanym „Heweliuszu”. Serial będzie składał się z 6 odcinków.
Kiedy premiera?
Serial „Wśród nocnej ciszy” powstaje na zlecenie TVN Warner Bros. Discovery. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, produkcja zadebiutuje na platformie Max w drugiej połowie 2026 roku.
Dla mieszkańców Podkarpacia i Świętokrzyskiego to coś więcej niż tylko kolejny serial kryminalny – to powrót do historii.
Komentarze (0)