Reklama

Będzie druga książka Kuby Zegarlińskiego

Opublikowano:
Autor:

Będzie druga książka Kuby Zegarlińskiego - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Tym razem to już nie będzie historia chłopców ze Stali, chociaż temat sportu nadal będzie się przewijał. Tym razem króluje miłość, trudna relacja i historia, która wydarzyła się w Mielcu.

Kuba Zegarliński do tej pory miał na swoim koncie jedną książką. Jego literacki debiut, książka pt. "Szukając siebie" ukazała się pod koniec 2013 roku.  Wtedy, pisząc jej pierwsze zdania, zaznaczył, że będzie ona jego pierwszą, a zarazem ostatnią. Takie zdanie widnieje zresztą na jej ostatniej stronie. – Nigdy nie wiązałem z  tym swojej przyszłości. Pisarstwo było sposobem na wyrzucenie emocji – mówi autor. Postanowił jednak wrócić, bo jak sam twierdzi, emocji znów jest mnóstwo. 

Debiut 

Książka "Szukając siebie" opowiadała o grupie przyjaciół, piłkarzach juniorskiej drużyny Stali Mielec. Akcja toczyła się wokół finałów piłkarskich mistrzostw Polski juniorów. Jednak sama piłka nożna były wyłącznie pretekstem do opisania historii wielkiej miłości, bólu rozstania i walki z przeciwnościami losu. 

Dlaczego zaczął pisać? - Na pewno nie było tak, że usiadłem przed komputerem z myślą, że właśnie piszę swoją debiutancką książkę. Na początku to było takie pisanie dla pisania, sposób, w który mogłem wyładować swoje emocje. Dopiero później pojawił się pomysł, aby kogoś moją pracą zainteresować – opowiada Jakub Zegarliński. 

Już wówczas zapowiadał, że nie ma zamiaru kontynuować pisania i jego debiut będzie zarazem końcem przygody z pisarstwem. 

- Ktoś może powiedzieć, że pisanie książek to przecież fajna sprawa. Potwierdzam, to superuczucie, ale jest też druga strona. To jest, dla mnie przynajmniej, bardzo męczące. To po prostu wypalanie się człowieka, naprawdę nieustanne myślenie, jak coś ulepszyć, a to nie jest proste – mówił w 2014 roku w wywiadzie dla lokalnego portalu z Podkarpacia. 

- Nigdy nie wiązałem przyszłości z pisarstwem. Mogę jednak powiedzieć, że książka "Szukając siebie" była w pewnym sensie wytrychem do mojej dalszej aktywności zawodowej. To po jej premierze otrzymałem pierwszą propozycję pracy w dziennikarstwie – dodawał Jakub. 

 

Czas zmienić zdanie 

Zawód dziennikarza wykonuje do dzisiaj. Zajmuje się głównie sportem, ale nieobce są mu również tematy codzienne czy społeczne. Z pisaniem ma więc do czynienia na co dzień. Książki pisać jednak nie miał zamiaru. Do czasu... 

- Czasami trzeba zmienić zdanie – przyznaje dzisiaj Jakub. – Ten głód opowiadania historii we mnie chyba  cały czas był. Jednak od niego do napisania książki jest daleka droga. Mimo to czasami  wystarczy jeden bodziec, by znów usiąść i znów zacząć tworzyć. Tak właśnie było w moim przypadku, pojawił się bodziec – dodaje. 

O samej fabule autor na razie nie chce dużo mówić. Wiemy jedynie, że tak jak poprzednio, większość akcji toczyć się będzie w Mielcu. Tylko niewielkie fragmenty książki dziać się będą w Poznaniu, Gdyni oraz w Rzymie. 

Na tym jednak podobieństwa do "Szukając siebie" się kończą. - Jeśli mogę tak powiedzieć, to będzie to książka dużo dojrzalsza - mówi autor. - Pierwszą książkę pisałem, mając 22 lata i całkowicie inaczej patrzyłem na to, co wokół nas się dzieje. Dziś to spojrzenie mam inne, nie wiem, czy to lepiej czy gorzej, ale na pewno inaczej - podkreśla. 

- O ile "Szukając siebie" niosła ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, to w przypadku nowej książki będzie nieco inaczej. Będzie co prawda o trudnych sprawach, niespełnionej miłości i ciągnącym się za nią bólem, ale na końcu będzie dawać nadzieję. Mam nadzieję, że na końcu czytelnik po prostu się uśmiechnie - zaznacza Jakub Zegarliński. 

Szerszego rysu fabuły jednak nie zdradza. – Jest na to za wcześnie. Jest jeszcze mnóstwo rzeczy do dopracowania, poprawienia – wyjaśnia. 

Wiemy jedynie, że nowa książka Zegarlińskiego będzie nosić tytuł "Spójrz, gdy zapomnisz", a jej prawdopodobna premiera przypadnie na koniec 2019 roku. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE