- Ponad 25 tysięcy widzów, a więc komplet, na bardzo efektownym, nowoczesnym stadionie mieleckim - takimi słowami przywitał widzów komentator meczu Polska - Albania, który odbył się 31 października 1984 roku w Mielcu. Skończyło się remisem 2:2, który rozczarował tłumy polskich fanów na stadionie w Mielcu i przed telewizorami.
Polska - Albania 2:2 - 31 października 1984
Bramki: Włodzimierz Smolarek 23', Andrzej Pałasz 80' - Bedri Omuri 55', Agustin Kola 75'
To miał być rutynowy przystanek na drodze do Meksyku, a o mało nie stał się jedną z najczarniejszych kart w historii polskiego futbolu. Po zwycięstwie nad Grecją, reprezentacja Polski prowadzona przez Antoniego Piechniczka podejmowała Albanię w eliminacjach do MŚ 1986. Na murawę w Mielcu wybiegli srebrni medaliści poprzedniego mundialu – ekipa naszpikowana wielkimi nazwiskami, na czele ze Zbigniewem Bońkiem, Dariuszem Dziekanowskim i Włodzimierzem Smolarkiem.
Zamiast jednak pokazu siły, kibice przecierali oczy ze zdumienia, oglądając bezradność biało-czerwonych. Widmo historycznej kompromitacji stało się realne, gdy Albańczycy sensacyjnie objęli prowadzenie, którego kurczowo trzymali się aż do 80. minuty. Choć ostatecznie Polakom udało się rzutem na taśmę wyszarpać remis 2:2, na stadionie i przed telewizorami panowała grobowa atmosfera. Wynik ten, mimo zdobytego punktu, odebrano w kraju jako sromotną klęskę faworytów.
Był to pierwszy mecz reprezentacji rozegrany w Mielcu. Macie jakieś wspomnienia z tym związane?
Komentarze (0)