Do zatrzymania doszło w miejscowości Tuszów Narodowy. Funkcjonariusze z Sekcji Kontroli Ruchu Drogowego i Zabezpieczenia Autostrad KWP w Rzeszowie zwrócili uwagę na motocykl marki Honda CBR. Powód? Tablica rejestracyjna była zamontowana w sposób, który praktycznie uniemożliwiał odczytanie numerów.
Mechanizm prosto z filmu
Podczas szczegółowej kontroli stanu technicznego jednośladu, mundurowi odkryli ukryty mechanizm. 37-letni mieszkaniec powiatu staszowskiego wyposażył swoją hondę w sterowaną elektronicznie obrotową ramkę. Dzięki niej kierowca mógł w dowolnym momencie zmienić kąt nachylenia tablicy lub całkowicie ją schować, uniemożliwiając identyfikację pojazdu.
Gdy sprawa wyszła na jaw, motocyklista – jeszcze w trakcie kontroli – samodzielnie zdemontował nielegalny mechanizm.
Drogie „usprawnienie”
Policjanci nie byli jednak pobłażliwi dla tak rażącego naruszenia przepisów. Za kierowanie pojazdem naruszającym warunki techniczne, 37-latek został ukarany mandatem w wysokości 3 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że tablice rejestracyjne muszą być:
- Zamontowane w sposób trwały i czytelny.
- Zgodne z obowiązującymi przepisami technicznymi.
- Wolne od jakichkolwiek mechanizmów utrudniających odczyt (ramki obrotowe, zasłony, rolety).
Apel do kierowców
Funkcjonariusze ostrzegają: takie modyfikacje są traktowane jako bezpośrednia próba uniknięcia odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. Poza wysokim mandatem, kierowca może liczyć się z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego, a w skrajnych przypadkach – nawet z poważniejszymi konsekwencjami prawnymi.
Komentarze (0)