reklama

Szkoleniowiec Stali po meczu. „Życie nas nie rozpieszcza”

Opublikowano:
Autor:

Szkoleniowiec Stali po meczu. „Życie nas nie rozpieszcza” - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Radłowski / FKS Stal Mielec

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportStal Mielec poniosła kolejną porażkę i po meczu z Termaliką pozostaje bez zwycięstwa w czwartym spotkaniu z rzędu. Damian Skiba po końcowym gwizdku nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie przekonywał, że jego drużyna zmierza w odpowiednim kierunku.
reklama

Mielczanie ulegli Termalice 1:2 mimo prowadzenia 1:0 po golu Fryderyka Gerbowskiego w pierwszej połowie. Po końcowym gwizdku trener Damian Skiba nie krył rozczarowania, lecz docenił postawę swojego zespołu, który jego zdaniem zrobił wiele aby wygrać. W tym artykule nie pojawia się wątek poruszony przez szkoleniowca dotyczący nieprzyznanego rzutu karnego w końcówce, gdyż temu poświęcony został osobny materiał, do którego link mogą państwo znaleźć [TUTAJ]. 

„Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby ten mecz wygrać”

Zdaniem Skiby pierwsza połowa była wyrównana i nerwowa. Stal objęła prowadzenie po wysokim pressingu, ale jeszcze przed przerwą straciła bramkę. Po zmianie stron gospodarze mieli jednak wyraźnie zaatakować i stworzyć sobie kolejne okazje.

reklama

– W drugiej połowie widać było inne, jeszcze większe nastawienie i tak jak w meczu z Odrą przed tygodniem, tak dzisiaj w drugiej połowie zrobiliśmy bardzo dużo, żeby ten mecz wygrać. Piłka nie chciała wpaść do siatki [...] Nie przypominam sobie, żeby Termalika coś miała, jakąś konkretną sytuację. Dlatego tym bardziej szkoda, bo tydzień temu wynik mógł być korzystny dla nas i dzisiaj tym bardziej, bo uważam, że zagraliśmy dobry mecz i trzeba jasno to powiedzieć – mówił trener.

Kolejne kontuzje komplikują sytuację

Trener Stali po raz kolejny musiał również mierzyć się z problemami kadrowymi. W trakcie spotkania urazów nabawili się Israel Puerto oraz Sebastian Musiolik.

reklama

– Życie nas nie rozpieszcza i kolejne kontuzje podczas meczu dzisiaj dostaliśmy i musimy reagować. Nie jest łatwo, ale tak w życiu jest i trzeba się do tego dostosować [...] Israel już zgłaszał w przerwie problemy, ale podjęliśmy ryzyko, że wyjdzie. Z Bartkiem nie ryzykowaliśmy. Też ma drobny uraz i nie chcieliśmy go wykluczyć na dłuższy czas – przyznał Skiba.

„To bardzo boli”

Po meczu z Termaliką Skiba nie ukrywał, że skala rozczarowania jest duża. Zapytany przez dziennikarza „Korso”, czy było to jak dotąd najbardziej bolesne spotkanie w sezonie, odpowiedział bez wahania.

– Tak, to bardzo boli, bo stworzyliśmy sobie naprawdę kilka dogodnych sytuacji. Znowu zmiany dały nam bardzo dużo, no ale nie wpadło i w konsekwencji tego nie mamy żadnych punktów i to jest to, co mnie martwi – przyznał.

reklama

Mimo kolejnego niepowodzenia szkoleniowiec nie zamierza jednak zmieniać sposobu pracy z drużyną.

To jest ten kierunek. Mam nadzieję, że ta karta się odwróci i będziemy te sytuacje wykorzystywać i będą nam dawały później punkty przekonywał.

Stal ograniczyła liczbę błędów, ale wciąż traci bramki

Jednym z problemów, z którym mierzy się w tym sezonie Stal, są indywidualne błędy prowadzące do utraty bramek. Skiba zapewniał, że sztab pracuje nad ich wyeliminowaniem zarówno podczas odpraw zespołowych, jak i indywidualnych rozmów z zawodnikami. Trener zwrócił jednak uwagę, że w ostatnich spotkaniach liczba takich pomyłek jest mniejsza.

reklama

Tak naprawdę dzisiaj przydarzył się jeden taki błąd, bo ta bramka pierwsza to jest jeden wielki przypadek, że ona wpadła i też tym bardziej boli, że to wpadło praktycznie do szatni [...] Musimy w końcu zagrać na zero, żeby tych błędów nie było, tych indywidualnych i takich formacyjnych. Dużo nad tym pracujemy i chcemy niwelować i chcemy po prostu zrobić wszystko, żeby tych bramek nie tracić – mówił.

Teraz czas na Lechię

Stal nie ma wiele czasu na rozpamiętywanie porażki. Kolejne spotkanie czeka ją już w sobotę, kiedy mielczanie zmierzą się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Skiba przyznał, że w najbliższych dniach najważniejsza będzie przede wszystkim regeneracja zawodników i ocena ich stanu zdrowia.

– Przede wszystkim regeneracja, żeby zawodnicy doszli do zdrowia. Zobaczymy, jaki będzie stan niektórych zawodników. Będziemy trenować i będziemy podejmować decyzje na bieżąco [...] Na pewno raz ze sztabem i z drużyną się nie poddamy, tylko będziemy szli dalej. Czwarty mecz i czwarty mecz bez wygranej, ale życie toczy się dalej. Jutro wstaniemy i trzeba działać dalej – zapowiedział.

Link do całej konferencji trenera [TUTAJ]. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo