Wyrównana inauguracja, ale goście szybko przejęli inicjatywę
Początek spotkania przed własną publicznością zapowiadał wyrównane widowisko – obie drużyny walczyły punkt za punkt, a atmosfera na hali w Mielcu była znakomita. Jednak już w 8. minucie gracze Industrii wypracowali pierwsze poważniejsze prowadzenie, sięgając po trzybramkową zaliczkę.
Od samego początku na parkiecie błyszczał bramkarz przyjezdnych, który imponującą dyspozycją skutecznie gasił kolejne ataki gospodarzy. Stal nie rezygnowała i konsekwentnie starała się gonić wynik, jednak nie każda akcja kończyła się zdobytą bramką.
Kielczanie odjeżdżają. Przerwa przy ośmiobramkowej stracie
Po kwadransie gry tablica wynikowa pokazywała już 6:11 dla gości, a Industria z każdą minutą powiększała przewagę nad gospodarzami. Widać było wyraźną jakość w szeregach kielczan – zawodnicy z powołaniami do reprezentacji Polski dyktowali tempo i styl gry na mieleckim parkiecie.
Na pięć minut przed przerwą, przy stanie 12:17, Stal wpadła w pułapkę szczelnej obrony rywala, co doprowadziło do kolejnych strat. Fatalna końcówka pierwszej połowy – po wykluczeniu jednego z mielczan goście zdobyli trzy gole z rzędu – sprawiła, że zespoły schodziły na przerwę przy wyniku 13:21 dla Industrii.
Druga połowa – jednostronne widowisko
Po zmianie stron goście nie zwolnili tempa – w ciągu niespełna trzech minut dorzucili kolejne cztery bramki, ostatecznie zamykając rywalizację na długo przed końcowym gwizdkiem.
W 34. minucie Industria otrzymała karę dwóch minut oraz straciła bramkę po trafieniu jednego z gospodarzy, co dało mielczanom chwilową nadzieję na grę w przewadze. Stal próbowała przynajmniej minimalnie zredukować straty, jednak liczbowa przewaga nie trwała długo – szybko wykluczony został również jeden z zawodników biało-niebieskich.
Industria systematycznie budowała swój stan posiadania – seria pięciu trafień z rzędu, a następnie kolejne trzy gole bez odpowiedzi sprawiły, że na dziesięć minut przed końcem kielczanie prowadzili już dwunastoma bramkami na wyjeździe. Stal była bezradna.
Piękny gest kibiców na koniec
Choć wynik nie napawał optymizmem, ostatnie minuty meczu przyniosły wzruszający obrazek. Kibice Industrii Kielce połączyli siły z Mieleckim Klubem Kibica – wspólnie dopingowali, bawili się i tworzyli wspaniałą atmosferę, pokazując, że sport to coś więcej niż tylko wynik na tablicy.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:41 dla Industrii Kielce.
Skład:
Handball Stal Mielec: R. Przybylski, A. Sanek, M. Głuszczenko, M. Krasovskii, F. Stefani, J. Sikora, M. Kotliński, A. Wasowski, Z. Kozina, J. Królikowski, K. Witkowski, R. Segal, P. Mrozowicz, A. Kasai, J. Tokarz, D. Valyntsau. Trener: Robert Lis.
Industrial Kielce: A. Morawski, B. Cordalija, P. Jędraszczyk, M. Olejniczak, A. Dujshebaev, J. Maqueda, A. Vlah, B. Kounkoud, A. Moryto, M. Latosiński, P. Jarosiewicz, A. Karalek, Ł. Rogulski, T. Monar. Trener: Talant Dujshebaev
Komentarze (0)