Przed dwoma ostatnimi meczami mielczanek w Tauron Lidze niewiadomych jest coraz mniej. Zespół ITA TOOLS ma jeszcze minimalne szanse na szóste miejsce, ale wszystko wskazuje na to, że zajmie lokatę siódmą, ósmą lub dziewiątą. Siatkarki z Mielca po serii meczów wyjazdowych wróciły do własnej hali i wygrały drugie spotkanie z rzędu. Podopieczne Dominika Stanisławczyka pokonały Sokół & Hagric Mogilno, ale zwycięstwo przyszło dopiero po pięciosetowej batalii.
- Jest niedosyt, że nie udało się wygrać za trzy punkty – mówiła po czwartkowym meczu Gabriela Ponikowska, kapitan ITA TOOLS Stali Mielec.
Zwycięstwo to sprawiło, że mielczanki awansowały na siódmą pozycję, ale dalej nie mogą być pewnym występu w play-offach.
Najbliższy rywal ITA TOOLS Stali Mielec w bieżącej kampanii zgromadził do tej pory dwadzieścia dziewięć punktów i zajmuje szóste miejsce. Policzanki wygrały do tej pary dziesięć meczów i tyle samo razy schodziły z parkietu pokonane. W ostatnich dwóch spotkaniach zespół z Polic zdobył sześć punktów. Najpierw podopieczne Dawida Michora pokonały na wyjeździe 3:1 UNI Opole, a w piątkowy wieczór przed własną publicznością bez starty seta ograły ŁKS Commercecon Łódź.
Poniedziałkowy mecz będzie rewanżem za starcie z grudnia. W Mielcu lepsze okazały się siatkarki LOTTO Chemika Police, które pokonały mielczanki 3:0.
Początek tego spotkania w poniedziałek w Szczecinie o 17:30. Transmisja z meczu na kanale Polsat Sport
Komentarze (0)