reklama

Referendum ws. szpitala – odbyła się burzliwa konferencja

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Referendum ws. szpitala – odbyła się burzliwa konferencja - Zdjęcie główne
Autor: Jb
Zobacz
galerię
16
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRozpoczęło się zbieranie podpisów pod wnioskiem referendalnym. Pod starostwem odbyła się konferencja prasowa. Po niej głos zabrał także starosta.
reklama

"Zamordyzm" i "skandal"

Dziś przed remontowanym budynkiem Starostwa Powiatowego w Mielcu odbyła się konferencja prasowa, zapowiedziana w zeszłym tygodniu przez związki zawodowe pracowników szpitala oraz działaczy Ruchu Narodowego. Na miejscu obecni byli m.in. Ireneusz Dzieszko, Szczepan Lubera, Małgorzata Dzień, Ewa Mokrzycka-Saj, Bogusław Kołacz, radny Łukasz Przybyło oraz inne osoby znane z działalności na rzecz niekonsolidowania szpitali mieleckiego i rzeszowskiego.

„Macie Państwo przed sobą przedstawicieli Związków Zawodowych szpitala mieleckiego, które już na początku maja zapowiedziały, że jeśli starostwo nie przychyli się do odrzucenia uchwały dotyczącej konsolidacji szpitala (...) będą przystępować do akcji protestacyjnej. (...) To, co zaprezentował pan starosta i jego rada na ostatniej sesji, urąga wszelkim standardom demokracji. Inaczej jak 'zamordyzm' tego nie można określić”

reklama

– powiedział radny Bogusław Kołacz. Podkreślił także, że skandalem był fakt, iż 8 czerwca podczas sesji starosta nie wpuścił części mieszkańców do sali obrad, uzasadniając to względami bezpieczeństwa.

Także podczas pamiętnej nadzwyczajnej sesji, po ogłoszeniu wyników głosowania, w sali rozległy się gromkie okrzyki „Referendum!”.

Konferencja była oficjalnym momentem ogłoszenia początku zbierania podpisów pod wnioskiem referendalnym. Komitet referendalny liczy 22 osoby, a jego pełnomocnikiem jest Szczepan Lubera. 

Gdzie i kiedy? 

Zgodnie z zapowiedziami podpisy będą zbierane w całym powiecie. Przedstawiciele pojawią się w każdej gminie, być może w każdym społectwie. W samym Mielcu mają zostać wyznaczone dwa stałe miejsca zbiórki. Do komietetu zgłaszają się osoby, które chcą pomóc w zbieraniu. Pierwszego dnia można było złożyć swój podpis pod starostwem oraz na terenie SSE. Ireneusz Dzieszko zapowiedział, że zbieraniu podpisów będą towarzyszyć "eventy". Dodatkowo uruchomiono stronę internetową nieoddamyszpitala.pl. Będzie na niej dostępna karta do wydrukowania, zbierania podpisów i dostarczenia do komisji wyborczej, co ma ułatwić obywatelom udział w procesie referendalnym. Na stronie już dziś widnieje licznik, który informuje o czasie pozostałym do zebrania podpisów pod wnioskiem referendalnym. 

reklama

Związki zawodowe zabierają głos

Stanowisko Związków Zawodowych odczytała Małgorzata Dzień - przewodnicząca OZZPiP przy Szpitalu Specjalistycznym w Mielcu:

"Nie możemy biernie przyglądać się decyzjom, które mogą doprowadzić do utraty przez mieszkańców powiatu mieleckiego realnego wpływu na funkcjonowanie naszego szpitala. Zgoda na konsolidację została odebrana przez wielu mieszkańców i pracowników jako rezygnacja z samodzielności naszej placówki i zagrożenie dla jej przyszłości. (...) Referendum jest wyrazem odpowiedzialności obywatelskiej i sprzeciwu wobec decyzji podejmowanych bez wystarczającego społecznego mandatu." 

reklama

- czytamy w oświadczeniu. 

Dwa etapy, wysokie progi 

Warto zaznaczyć, że obecne zbieranie podpisów nie jest jeszcze referendum. Zgodnie z prawem komitet referendalny najpierw musi „zapytać” społeczeństwa, czy chce ono przeprowadzenia referendum - samorządowcy zostai bowiem wybrani przez mieszkańców w demokratycznych wyborach. Aby wniosek został złożony, komitet musi zebrać ponad 10 000 podpisów w ciągu 60 dni od 15 czerwca 2026 r. Jeśli do tego dojdzie, referendum zostanie ogłoszone i w dzień wolny od pracy mieszkańcy powiatu mieleckiego będą mogli wziąć udział w głosowaniu – zwanym często świętem demokracji – i odpowiedzieć na pytanie, czy chcą odwołania Rady Powiatu czy też nie. Aby referendum było ważne, w głosowaniu musi wziąć udział co najmniej 33 357 osób, a ponad połowa z nich musi zagłosować za odwołaniem Rady Powiatu. Progi frekwencji w Polsce są wysokie, przeciwko czemu protestuje m.in. poseł Paweł Kukiz, opowiadając się za modelem szwajcarskim, gdzie nie istnieje minimalna frekwencja ważności referendum.

reklama

Liczne zarzuty  

Podczas konferencji padły mocne słowa. Przywołano osobę obecnego dyrektora szpitala, a także byłych starostów, którzy - zdaniem zebranych - niewłaściwie zarządzały majątkiem jakim jest szpital. Ireneusz Dzieszko wezwał stojącego z boku starostę do „odszczekania” oskarżenia o uszkodzenie drzwi wejściowych do budynku Starostwa. Starosta odmówił.

„Liczę na to, że mieszkańcy powiatu mieleckiego wyrażą swoją wolę odwołania Rady Powiatu, za to, co wydarzyło się nie tylko na ostatnich sesjach, ale również wcześniej”

– powiedział Dzieszko. Zapytaliśmy, co jeszcze znajduje się na liście "przewin" Rady Powiatu: 

"To jest całokształt. Zachęcam do (...) lektury Raportu o stanie powiatu, który liczy 124 strony, z tego co pamiętam. Tam możecie zobaczyć jakie są dokonania, albo jakich dokonań tam brakuje." 

- odpowiedział Dzieszko. 

Radny Łukasz Przybyło przywołał podczas konferencji także inny sposób na ratowanie szpitala, którym miałoby być np. stworzenie konsorcjum. Jednocześnie obecni wskazują, że zanim wskaże się rozwiązanie dobre dla szpitala - lepsze niż konsolidacja zewnętrzna, której się sprzeciwiają - należy znaleźć przyczynę i winnych jego złego stanu. 

Odpowiedź starosty 

Podczas konferencji starosta Kazimierz Gacek był obecny i stał z boku, przysłuchując się wszystkim wypowiedziom. 

"Nie ma prostych recept na skomplikowane i trudne problemy. Te recepty tutaj właśnie usyszeliśmy. Czy to są recepty od fachowców?"

- pytał zebranych starosta. Dodał także: 

"To nie jest takie proste. Gdyby to było tak proste, to ja bym zrezygnował z bycia starostą, gdyby od jutra szpital nie miał długów. Niestety w prostych receptach, nie ma skutecznych rozwiązań." 

Kazimierz Gacek poraz kolejny podkreslił, że uchwała intencyjna nie zamyka drogi dla innych rozwiązań i nie jest konsolidacją. Jak wskazywał trwają rozmowy i ustalenia na temat warunków połączenia szpitali, ale również nad ewentualną tzw. konsolidacją wewnętrzną. Z jego ust padło także stwierdzenie, że choć usłyszał tu wiele negatywnych słów na temat działalności swojej oraz Rady, niewiele usłyszał o dobru pacjenta, które powinno być nadrzędne. Powróciła też sprawa braku notatek ze spotkań dotyczących szpitali. Starosta uważa, że zapis audiowizualny ze spotkań i sesji jest wystarczający, natomiast działacze zarzucali mu brak profesjonalizmu i niespójne działania. Podczas wypowiedzi starosty wywiązała się dość emocjonalna dyskusja pomiędzy obecnymi, zakończona pod drzwiamy budynku. 

 

 

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo