W oficjalnym komunikacie skierowanym do kibiców, sponsorów oraz współpracowników, dotychczasowy prezes podkreślił, że była to dla niego niezwykle trudna decyzja. Jako wychowanek, były zawodnik i osoba od lat związana z mieleckim środowiskiem sportowym, podchodził do tej roli z ogromną motywacją.
Zdrowie na pierwszym miejscu
Jacek Cyganowski zaznaczył, że kierowanie klubem wymaga pełnej dyspozycyjności i stuprocentowego zaangażowania w codzienną pracę. "Niestety, obecna sytuacja zdrowotna nie pozwala mi wykonywać tych obowiązków z pełnym zaangażowaniem i na poziomie, którego wymaga tak odpowiedzialna funkcja" – tłumaczy w oświadczeniu, dodając, że decyzja ta jest podyktowana dobrem klubu i szacunkiem do biało-niebieskiej społeczności.
Stanowcza reakcja na plotki
W swoim piśmie Jacek Cyganowski odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji dotyczących kulis jego odejścia. Stanowczo zaprzeczył medialnym doniesieniom o rzekomym konflikcie lub złej współpracy z Przewodniczącym Rady Nadzorczej, Krzysztofem Kapinosem. Podkreślił, że ich relacje zawsze opierały się na profesjonalizmie, wzajemnym szacunku i trosce o Stal Mielec.
Podziękowania i wiara w przyszłość klubu
Ustępujący prezes podziękował Radzie Nadzorczej za zaufanie, a kibicom i pracownikom za okazane wsparcie i słowa życzliwości. Choć rozumie rozczarowanie części środowiska, zapewnił, że mocno wierzy w potencjał Stali Mielec. Na koniec Cyganowski życzył swojemu następcy siły oraz trafnych decyzji, podkreślając, że klub zasługuje na stabilność i rozwój. Sam zadeklarował, że pozostaje wiernym kibicem drużyny i z całego serca życzy Stali kolejnych sukcesów sportowych oraz organizacyjnych.
Komentarze (0)