Młody bramkarz o emocjach związanych z debiutem w Betclic 1. Lidze
Piotr Chrapusta nie spodziewał się, że w spotkaniu z Odrą Opole pojawi się między słupkami. Los chciał jednak inaczej i już w pierwszej połowie musiał zastąpić Macieja Gostomskiego, wchodząc na boisko praktycznie bez przygotowania.
– Nie spodziewałem się, że wejdę w ogóle dzisiaj na boisko, ale niestety albo stety taka jest rola drugiego bramkarza i trzeba wejść wtedy w krytycznym momencie dla drużyny i jej pomóc. I myślę, że udało mi się to dzisiaj zrobić – powiedział po meczu.
Debiut był tym trudniejszy, że Chrapusta miał bardzo niewiele czasu na przygotowanie. Jak przyznał, wcześniej liczył się z możliwością wejścia na boisko, ale nie zakładał, że stanie się to już w pierwszej połowie.
– W porównaniu do poprzednich meczów gdzieś tam liczyłem na to, że może się ta sytuacja wydarzyć, a dzisiaj nie do końca sądziłem, że w pierwszej połowie to się aż wydarzy. Ale no powtórzę się znowu, że taka jakby moja rola dzisiaj była i cieszę się, że wypełniłem swój obowiązek – tłumaczył.
Chrapusta uważa, że jego największym atutem jest gra na linii, która stanowi fundament jego pewności siebie. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jako młody zawodnik wciąż ma wiele elementów do poprawy, a jednym z nich jest gra na przedpolu.
– Myślę, że zdecydowanie moim atutem jest gra na linii i na pewno gra na linii to jest mój taki fundament, na którym nad którym opieram jakby swoją pewność, jak właśnie wchodzę wchodzę na mecz.
– mówił młody zawodnik oraz dodał –
– Może nie powiedziałbym, że jest jedna jedna jakaś taka istotna rzecz, bo wbrew pozorom też jestem młody i jeszcze pilnuję tego, żeby się rozwijać w każdym aspekcie, ale myślę, że na pewno mogę wyróżnić grę na przedpolu, bo to jest bardzo ważny bardzo ważny aspekt dla zespołu.
"Od początku byłem byliśmy przekonani, że jestem tutaj, żeby walczyć o grę"
W przygotowaniu do ligowego debiutu pomógł mu również środowy mecz pucharowy, w którym Chrapusta rozegrał pełne spotkanie. Dzięki temu nie wchodził na boisko po kilku tygodniach bez gry.
– Na pewno ten środowy mecz pomógł mi wejść dzisiaj z większą pewnością siebie, bo inaczej się zdecydowanie wchodzi na taki mecz, kiedy masz poczucie, że właśnie trzy dni temu grałeś, grałeś mecz, wybroniłeś sytuację, niż siedziałeś po parę tygodni parę meczy na ławce i cierpliwie czekałeś na swoją sytuację – zauważył.
Chrapusta latem wrócił do Stali z wypożyczenia i od początku zakładał, że będzie walczył nie tylko o miejsce w kadrze, ale również o realną szansę na występy w lidze.
– Od początku byłem byliśmy przekonani, że jestem tutaj, żeby walczyć o grę, walczyć realnie o skład i o minuty w lidze i dalej podtrzymuję podtrzymuję jakby to stanowisko – podkreślił.
Młody bramkarz może jednocześnie korzystać z doświadczenia Macieja Gostomskiego, którego ceni za spokój i opanowanie w trudnych sytuacjach.
– Na pewno spokój i takie opanowanie w sytuacjach większego ryzyka i mam wrażenie, że ogólnie starsi zawodnicy w porównaniu do młodszych lepiej przewidują, co się może w grze wydarzyć i dzięki temu podejmują czasami lepsze decyzje – mówił Chrapusta.
Debiut w Betclic 1. Lidze potraktował jako ważne doświadczenie, choć poziom rozgrywek nie był dla niego zaskoczeniem.
– Byłem byłem jakby przygotowany, wiedziałem z czym z czym się mogę zmierzyć na takim poziomie, bo umówmy się jeszcze na takim poziomie ligowym przede wszystkim nie miałem przyjemności zagrać, ale na pewno interesujące interesujące przeżycie, taka takie zderzenie się z lepszą piłką – podsumował.
Link do pełnej konferencji [TUTAJ].
Komentarze (0)