Kamil Cybulski wrócił do Stali Mielec i od razu strzelił dwa gole
– Czuję się bardzo dobrze. Jestem mega zadowolony z tego, że zdobyłem dzisiaj dwie bramki i udało mi się pomóc drużynie – powiedział Cybulski.
Jednym z tematów rozmowy była decyzja o powrocie do Mielca. Jak przyznał zawodnik, nie trzeba było go długo przekonywać do ponownego założenia koszulki Stali. Dobrze zna zarówno miasto, jak i klubowe środowisko, a dodatkowo pozostawał w kontakcie z trenerem od kilku tygodnii.
– Na pewno ważne było to, że znam to miasto i znam to środowisko. Bardzo dobrze czuję się tutaj z szatnią i kolegami. Z trenerem też rozmawiałem przez jakiś czas, kontaktował się ze mną już około trzy tygodnie temu. Myślę więc, że zbytnio nie trzeba było mnie przekonywać – przyznał.
Cybulski potwierdził również, że przed powrotem do Stali miał inne propozycje. Nie chciał jednak zdradzać szczegółów dotyczących pozostałych ofert.
– Miałem inne propozycje, ale o szczegółach nie rozmawiajmy – odpowiedział krótko.
W podjęciu decyzji mieli mu pomagać także doświadczeni zawodnicy Stali, którzy kontaktowali się z nim i namawiali na transfer. Cybulski potwierdził, że takie rozmowy rzeczywiście miały miejsce, choć ponownie podkreślił, że nie potrzebował wielu argumentów.
– Tak, to prawda. Myślę jednak, że nie musieli podawać wielu argumentów, bo ja też znałem to środowisko i wszystko było mi tutaj wiadome. Nie trzeba było mnie jakoś bardzo namawiać na ten transfer – powiedział.
Po dwóch bramkach zdobytych już w pierwszym meczu pojawiło się również pytanie o indywidualne cele na ten sezon. Cybulski nie chce jednak wyznaczać sobie konkretnej liczby goli czy asyst.
– Nie mam jakichś konkretnych celów. Chcę po prostu jak najwięcej strzelać, jak najwięcej asystować i w zasadzie tyle – zaznaczył.
Trudno było również nie zapytać go o wymarzony scenariusz powrotu do Stali. Dwa gole w pierwszym występie sprawiły, że odpowiedź mogła być tylko jedna.
– Chyba nie. Trudno było sobie wymarzyć lepszy drugi debiut – przyznał Cybulski.
Komentarze (0)