Tegoroczne mistrzostwa przyciągnęły na maty setki czołowych zawodników z całego kraju. Formuła Submission Only (SOLT) charakteryzuje się ogromną dynamiką – walki nastawione są na widowiskowe poddania przeciwników, co czyni rywalizację niezwykle wyczerpującą fizycznie i psychicznie. Tym większe brawa należą się ekipie BJJ SEVEN, która wywalczyła trzy srebrne oraz trzy brązowe medale.
Srebrny maraton Kacpra Czernika
Bohaterem turnieju w szeregach reprezentacji SEVEN został Kacper Czernik. Startując w wyjątkowo mocno obsadzonej kategorii NO-GI (Adult Mężczyźni, białe pasy, do 70 kg), musiał stawić czoła, aż 24 konkurentom. Droga Kacpra do finału była pokazem dominacji – trzy zacięte pojedynki zakończył przed czasem, zmuszając rywali do odklepania technik kończących. Przez cały turniej reprezentant klubu SEVEN imponował spokojem, opanowaniem i konsekwencją taktyczną. W wielkim finale, po wyczerpującym starciu, o złocie zadecydowało wskazanie sędziowskie, które minimalnie powędrowało na korzyść rywala. Wicemistrzostwo Polski w tak licznej dywizji to jednak duży sukces.
Sześć powodów do dumy dla BJJ SEVEN
Oprócz Kacpra, na podium krajowego czempionatu stanęło jeszcze pięciu reprezentantów klubu. Srebrne medale i tytuły wicemistrzowskie wywalczyli Juliusz Rączka oraz świetnie dysponowana Laura Machnik.Z kolei na najniższym stopniu podium, po niezwykle twardych i widowiskowych walkach, zameldowali się Gustaw Bożek, Nina Tarnawska oraz Mateusz Barczyński.
Cenna lekcja na przyszłość
Choć sześć medali na imprezie tej rangi to powód do świętowania, w obozie SEVEN pozostał lekki niedosyt. O krok od strefy medalowej było jeszcze kilku reprezentantów, u których o przegranej decydowały detale, drobne błędy dekoncentracji lub brak postawienia „kropki nad i” w nerwowych dogrywkach.
– Drabinki turniejowe były bardzo mocne, dlatego traktujemy ten start jako cenne doświadczenie dla całego teamu. Dziękuję wszystkim zawodnikom za wspólny wyjazd, zaangażowanie i walkę do końca. Każdy start to kolejna lekcja i kolejny krok w naszym rozwoju – podsumowują przedstawiciele klubu.
Komentarze (0)