Najważniejszym z nich jest kwestia utrzymania ponad 9 kilometrów dróg i infrastruktury na terenie mieleckiego parku przemysłowego, z których korzystają tysiące mieszkańców i lokalnych firm. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej głos w tej sprawie zabrał Wiktor Cichoń, dyrektor mieleckiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu.
Przedstawił radnym historyczne tło, wyzwania związane z wygasaniem starych przepisów oraz propozycję wypracowania wspólnego rozwiązania z władzami miasta.
30 lat sukcesu: 15 tysięcy miejsc pracy i 8 miliardów złotych
Wiktor Cichoń przypomniał, w jakich okolicznościach powstawała mielecka strefa i jak fundamentalną rolę odegrała w rozwoju regionu.
– Wszyscy jesteśmy mielczanami, więc wiemy, jak było w latach 80. i 90. Specjalna strefa ekonomiczna powstała w odpowiedzi na kryzys w zakładzie WSK PZL Mielec, gdy bezrobocie sięgało przeszło 22 proc. Realnym gospodarczym efektem 31 lat jej funkcjonowania jest to, że jesteśmy jednym z liderów wśród miast średnich zarówno w regionie, jak i w Polsce. Strefa wykreowała przeszło 15 tysięcy miejsc pracy, a inwestycje w samym Mielcu sięgnęły blisko 8 miliardów złotych – podkreślał dyrektor ARP w Mielcu.
Wskazał również na obecną pozycję Mielca na rynku pracy, podkreślając wysokie wskaźniki zatrudnienia w przemyśle oraz wysokie zarobki.
– Odznaczamy się bardzo pozytywnie. Tylko dwa miasta w regionie mają wyższe wskaźniki, jeśli chodzi o medianę wynagrodzeń brutto – dodał.
Koniec źródła finansowania dróg. Koszt: nawet 2,5 mln zł rocznie
Sednem problemu są nadchodzące zmiany legislacyjne. W dotychczasowym modelu firmy inwestujące na geodezyjnie wydzielonym obszarze strefy partycypowały w kosztach utrzymania dróg wewnętrznych i ogólnodostępnych.
– Od 2018 roku mamy nowy stan prawny – Polską Strefę Inwestycji, która obejmuje całe terytorium RP. Dotychczasowe rozwiązania usankcjonowane ustawą z 1994 roku z końcem obecnego roku przestają jednak istnieć. Jesteśmy właścicielami przeszło 9 kilometrów dróg ogólnodostępnych, infrastruktury i chodników w Mielcu. Wraz z wygaśnięciem starej ustawy tracimy źródło dochodów, które służyło nam na pokrycie kosztów ich utrzymania oraz dalszych inwestycji. W zależności od roku i zakresu remontów to koszty od 1,5 do 2,5 miliona złotych rocznie – wyjaśniał Wiktor Cichoń.
Przedsiębiorcy obawiają się dodatkowych obciążeń
Przedstawiciele ARP zaznaczają, że początkiem roku przeprowadzili konsultacje z inwestorami z mieleckiego Parku Przemysłowego. Ci wyrazili poważne obawy przed nakładaniem na nich kolejnych opłat.
– Przedsiębiorcy zgłaszali wiele obaw przed dodatkowym obciążeniem i ryzykiem spadku konkurencyjności starego Parku Przemysłowego w stosunku do innych regionów. Prosili o to, aby zgłosić się do Rady Miasta i pana prezydenta, by przedyskutować możliwe rozwiązania. Łączymy tu interesy przedsiębiorców, miasta i Agencji – dokładnie w tej kolejności. Przedsiębiorcy potrzebują stabilności i przewidywalności co do kosztów i jakości infrastruktury. Przede wszystkim przedsiębiorcy zgłaszają potrzebę stabilności, przewidywalności, jakie koszty będą wiązały się z prowadzeniem działalności na terenie strefy, jakie będą warunki inwestowania w różnych miejscach miejscach miasta. W interesie miasta jest rozwój przemysłu tutaj, jest rozwój infrastruktury, pewność zarobków, utrzymanie bazy podatkowej, atrakcyjność inwestycyjna miasta na zewnątrz. Ważne jest dla nas to, żeby mieć stabilny, rozliczalny model finansowania, żeby mieć możliwość dalszego wspierania inwestorów w Mielcu i budowania dla nich infrastruktury zagospodarowania nowych nowych obszarów. Czyli istotą jest to, żeby zapewnić utrzymanie tych konkurencyjnych, atrakcyjnych warunków warunków inwestowania w Mielcu. Fakty są takie, że w Mielcu funkcjonują czy funkcjonowały różne różne rozwiązania prawne, które pozwalały na przedmiotowe lub podmiotowe zwolnienia z podatku, czy to przedsiębiorców działających na strefie, czy też gruntów. Więc chcielibyśmy państwu zaproponować dyskusję na ten temat – mówił szef mieleckiego oddziału ARP.
Przedstawiciel Agencji dodał, że ARP jest spółką prawa handlowego, która na poziomie mieleckim finansuje się sama i potrzebuje rozliczalnego modelu, aby móc dalej inwestować w rozwój infrastruktury przemysłowej.
Przewodniczący Rady: "Konieczny jest kompromis"
Do zaprezentowanego stanowiska odniósł się Przewodniczący Rady Miejskiej Marian Kokoszka, wskazując, że sprawa trafi pod obrady rady po wypracowaniu ustaleń podczas roboczych spotkań.
– Informacje i pismo w tej sprawie od Agencji przekazałem radnym już jakiś czas temu. Pozyskaliśmy dodatkowe dane. Przedmiotem sesji – tej najbliższej lub kolejnej – będzie rozwiązanie wypracowane podczas spotkań wszystkich zainteresowanych stron. Każdy przedstawi swoje racje, a dopóki nie powstanie kompromis, sprawa nie trafi na poziom uchwałodawczy rady miejskiej – podsumował Marian Kokoszka.
Komentarze (0)