- Gratulacje dla drużyny z Łodzi. Zespół ten wygrał zasłużenie. Przede wszystkim siatkarki ŁKS-u lepiej od nas atakowały. My poza pierwszym setem kończyliśmy jedną piłkę na pięć, co daje skuteczność 20%, a przy takiej skuteczności nie da się wygrać meczu w Tauron Lidze. Cięzko mi powiedzieć z tego co wynikało, ale pod tym względem mecz nie był dobry, żeby nie powiedzieć fatalny, no i myślę, że tym przegraliśmy. Mogę pochwalić dziewczyny, że podniosły się po fatalnym trzecim secie. Zaryzykowaliśmy bardziej zagrywką i przyniosło nam to efekty i przez moment czwartego seta atakowaliśmy dobrze i mieliśmy kilka punktów przewagi. Niestety nasze błędy w ataku spowiadały, że ŁKS wrócił do gry i już nie oddał tego - powiedział trener ITA TOOLS Stali Mielec.
- W trzecim secie nie przyjmowaliśmy dobrze i nie mogliśmy skończyć ataków. Z każdą piłką trochę się dołowaliśmy i jeszcze trudniej nam było wykonać dobrą akcję. Takie sety w siatkówce niestety się zdarzają. Przegrywamy do dziewięciu. Czy taka jest różnica między ŁKS-em, a Stalą Mielec? Nie. Po prostu ten jeden set nam nie wyszedł. Na szczęście trochę się otrząsnęliśmy i zostawaliśmy trochę lepsze wrażenie, chociaż cztery ostatnie mecze zakończyły się porażkami, więc nie można być zadowolonym - kontynuował Dominik Stanisławczyk.
- Liczy się jak kończysz. Uważam, że ten sezon mógł być i powinien być lepszy i zawsze trzeba grać, żeby wygrać, żeby z uśmiechem schodzić do szatni. Na pewno z mojej perspektywy dziękuję najważniejszym osobom w klubie, czyli zawodniczkom, bo bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało. Bardzo dobrze przeżyłem cały sezon z nimi i było kilka chwil radości, których ostatnie cztery mecze nie zamarzą. Zostaną mi w pamięci jako sezon dobry. Dziękuję także osobom, które też są bardzo ważne, a nie są w klubie, czyli kibicom, bo ich wsparcie w Mielcu i na wyjazdach, niektórych bardzo dalekich było ważne, więc im też wielkie dzięki i liczę, że jeszcze w liczniejszym gronie będą nas wspierać w przyszłym sezonie - dodał szkoleniowiec Mielczanek.
- Odnośnie mojej pracy w przyszłym sezonie w klubie proszę jeszcze o chwilę cierpliwości i myślę, że pojawi się oficjalny komunikat – zakończył coach ITA TOOLS Stali Mielec
Komentarze (0)