reklama

Damian Skiba po remisie z Podbeskidziem: Czujemy duży niedosyt, ale ten punkt trzeba szanować

Opublikowano:
Autor:

Damian Skiba po remisie z Podbeskidziem: Czujemy duży niedosyt, ale ten punkt trzeba szanować - Zdjęcie główne
Opis: Trener podsumował zremisowany mecz z Podbeskidziem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPo efektownej pierwszej połowie i prowadzeniu 3:0 FKS Stal Mielec tylko zremisowała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:3. Nic więc dziwnego, że po końcowym gwizdku w mieleckiej szatni dominowało rozczarowanie. Trener Damian Skiba nie ukrywał, że jego zespół zapłacił za błędy popełnione po przerwie, ale jednocześnie podkreślał, że drużyna jest dopiero w trakcie budowy i musi wyciągnąć z tego spotkania odpowiednie wnioski.
reklama

Trener Damian Skiba po pierwszym domowym spotkaniu w sezonie 2026/27: ocena meczu, transfery, kontuzję

Szkoleniowiec rozpoczął konferencję od podsumowania przebiegu spotkania. 

– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu, chyba wszyscy widzieli – kapitalna. Druga połowa już nie wyglądała tak, jakbyśmy sobie życzyli. Jest bardzo duży niedosyt w szatni u chłopaków. Rozmawialiśmy teraz i będziemy to na pewno analizować. Budujemy drużynę, jest ona nowa. Na pewno nie możemy popełniać takich błędów po przerwie, mając tak korzystny wynik. Będziemy musieli zrobić parę korekt, bo nie tak wyobrażaliśmy sobie, że ta druga połowa będzie wyglądała. Było dużo nerwowości. Musimy ten mecz na spokojnie przeanalizować i wyciągnąć wnioski, żeby to się nie powtórzyło w przyszłości. To jest kluczowe, trzeba poprawiać błędy, bo tych było bardzo dużo [...] Mogliśmy ten mecz też przegrać, chociaż mieliśmy swoją sytuację, Maciej Domański mógł strzelić głową na 4:3. Nie wiem jak to zabrzmi, ale czujemy duży niedosyt, ale też trzeba ten punkt po prostu szanować.

reklama

Zapytany o emocje po tak nietypowym meczu, trener przyznał, że spotkanie było dla jego zespołu cenną lekcją.

– Ta liga jest brutalna i piłka nożna ogólnie jest nieprzewidywalna. To jest piękny sport i ta nieprzewidywalność jest po prostu niesamowita. Ciężko powiedzieć, wygrywając 3:0 do przerwy, że zrobi się 3:3 już w 70. minucie. Ten wynik mógł pójść jeszcze w dwie strony. Dlatego kubeł zimnej wody – na pewno. Pokora – nie wyobrażam sobie, żeby jej nie było. To dopiero drugi mecz i dużo myśli oraz emocji mi towarzyszy, bo to był bardzo dziwny mecz. Tak jak powiedziałem wcześniej – musimy lepiej się zachowywać, wyciągać wnioski i poprawiać błędy, bo tak nie możemy funkcjonować w drugiej połowie.

Podczas konferencji nie zabrakło również pytań o decyzje personalne i sytuację kadrową. Trener Damian Skiba przyznał, że część zmian była wymuszona problemami zdrowotnymi, ale zwrócił też uwagę na potrzebę wzmocnienia zespołu.

reklama

– Niektóre zmiany były determinowane tym, że na przykład Marcin Cebula poczuł dyskomfort już w przerwie. Było pytanie, czy wyjdzie na drugą połowę. Zdecydowaliśmy, że jeszcze 15 minut zagra i wiedzieliśmy, że będzie zmiana około 60. minuty. Musieliśmy go zmienić. My też potrzebujemy na pewno wzmocnień. Nie da się tego ukryć. Mówiłem o tym na wcześniejszej konferencji i teraz to powtórzę. Musimy mieć wzmocnienia, bo ta drużyna się buduje, jest stworzona na nowo i musimy pójść w tym kierunku. Nie będę tego ukrywał, bo to jest na ten moment potrzebne dla klubu i dla drużyny.

"Był to fajny moment dla Krystiana i dla całego zespołu"

Mimo straty dwóch punktów szkoleniowiec podkreślał, że pierwsza połowa powinna być punktem odniesienia dla jego drużyny.

reklama

– Na pewno będziemy chcieli podążać tą drogą, jak w pierwszej połowie, bo tam wszystko się zgadzało. W tej drugiej połowie już nie. Uważam, że najlepszą odpowiedzią dla nas będzie mecz za tydzień – derbowy ze Stalą Rzeszów. Wiemy, jaki to jest mecz dla kibiców i będziemy chcieli się zrehabilitować, bo mamy coś do udowodnienia dla kibiców i dla siebie samych. Musimy lepiej zarządzać i lepiej funkcjonować jako drużyna, przede wszystkim w drugiej połowie.

Jednym z najważniejszych momentów spotkania był powrót Krystiana Getingera do ligowego grania przy Solskiego, okraszony zdobyciem bramki. Skiba nie ukrywał, że była to wyjątkowa chwila.

– Był to fajny moment dla Krystiana i dla całego zespołu. Miał też później sytuację na 4:1, gdybyśmy strzelili tę bramkę, bylibyśmy tutaj w innych nastrojach. Zagrał dobry mecz, był bardzo skoncentrowany. Dla niego to też było bardzo duże przeżycie. Dał radę i był to moment na pewno wzruszający dla niego i dla kibiców, bo to legenda klubu, chłopak, który wychował się tutaj od małego. Ta bramka wiele dla niego znaczyła.

reklama

Trener nie ukrywał również, że Stal potrzebuje kolejnych transferów. Pytany o najbardziej newralgiczną pozycję, odpowiedział krótko.

– Pozycja numer dziewięć.

Szkoleniowiec odniósł się także do sytuacji zdrowotnej Kamila Odlaka.

– Ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć. Testy przez fizjoterapeutów zostały wykonane. Będziemy musieli poczekać do jutra.

Zapytany o przyszłość Pawła Kruszelnickiego w kontekście możliwego transferu, nie chciał wdawać się w spekulacje.

– Na ten moment Paweł jest zawodnikiem Stali Mielec. Zrobi wszystko, żeby jak najlepiej funkcjonować i na tym chciałbym się skupić.

Na zakończenie konferencji Damian Skiba wyjaśnił, dlaczego w kadrze meczowej zabrakło Huberta Matyni.

– Jest to kontuzja. Poczuł dyskomfort w prawej nodze i nie chcieliśmy ryzykować na to spotkanie. Sezon jest długi i chcieliśmy podejść do tego z perspektywy całych rozgrywek, żeby ta kontuzja nie była jeszcze poważniejsza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo