Wsparcie prowadzi do sukcesu
Dyrektor I LO Radosław Kluza zauważa, że rankingi i punkty przyznawane szkołom na podstawie wyników z egzaminów są ważne, ale w wyborze szkoły warto uwzględnić także inne parametry.
Równie istotne pozostaje to, czy szkoła potrafi rozpoznać potencjał swoich uczniów, złożoność ich potrzeb, odpowiedzieć na różnice w tempie i sposobie rozwoju, a także przygotować młodych ludzi do rzeczywistości, której nie da się przewidzieć na podstawie szkolnego programu. Dobra szkoła to taka, która widzi więcej niż stopnie na świadectwie, która stwarza warunki do rozwoju, która wspiera.
Prowadzona przez niego placówka od roku 2024 brało udział w programie „Szkoła wspierająca – szkoła sukcesu”.
Projekt o wartości ponad 860 tys. zł został zrealizowany dzięki dofinansowaniu z programu Fundusze Europejskie dla Podkarpacia 2021-2027. Jego głównym założeniem było rozwijanie kompetencji kluczowych oraz społecznych i emocjonalnych uczniów, a także podnoszenie kwalifikacji zawodowych nauczycieli.
Najważniejszy jest jednak nie sam budżet przedsięwzięcia, ale sposób jego wykorzystania. Podejmowane działania tworzą spójną wizję szkoły, która nie skupia się wyłącznie na przekazywaniu wiedzy, lecz zapewnia uczniom warunki do wszechstronnego rozwoju i zdobywania umiejętności potrzebnych zarówno w nauce, jak i w dorosłym życiu.
Szkoła powinna uczyć kompetencji miękkich
Zgodnie z założeniami projektu szkoła powinna nie tylko wpajać konkretną wiedzę i umiejętności, ale także pokazywać budowanie relacji w grupie i społeczeństwie, zapewniać psychiczny komfort i stwarzać poczucie bezpieczeństwa. Wszystko to okazuje się integralną częścią procesu edukacji.
Z tego założenia wyszły działania skierowane do wszystkich klas pierwszych w ILO imienia Konarskiego, które zostały objęte programem „Laboratorium relacji”. Zajęcia koncentrowały się na rozwijaniu umiejętności społecznych i emocjonalnych, czyli obszarze, który w tradycyjnej edukacji często nie otrzymuje tyle uwagi, co wiedza przedmiotowa. Uczniowie mogli również korzystać ze wsparcia psychologicznego i logopedycznego, a pomoc psychologiczna została zaoferowana także rodzicom i nauczycielom.
Programem objęci byli nie tylko uczniowie, ale również rodzice oraz nauczyciele. Chciano w ten sposób pokazać nie tylko w jaki sposób reagować na trudności, ale jak budować relacje tak, by do nich nie dopuszczać, by problemów było jak najmniej.
Różni uczniowie, różne możliwości
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że uczniowie zebrani w klasach mają w gruncie rzeczy niewiele wspólnych cech. Są w tym samym wieku, mieszkają na tym samym terenie, ale różnią się możliwościami, zdolnościami, doświadczeniami i deficytami. Zadaniem szkoły jest przekazać ten sam materiał, a jednocześnie zwracać uwagę na potencjał poszczególnych osób i na wszelkie możliwe sposoby wydobywać go. Dzięki temu w świecie, w który wkraczają młodzi ludzie, odnajdą swoje miejsce i będą czuć się wartościowi w branży, w której przyjdzie im działać.
Jednolity model pracy, tak często spotykany na zajęciach lekcyjnych, nie odpowiada na rzeczywiste zróżnicowanie młodzieży. W każdej klasie spotykają się uczniowie o odmiennych możliwościach, zainteresowaniach, doświadczeniach i potrzebach edukacyjnych. Dlatego szkoła, która chce skutecznie wspierać rozwój, musi potrafić jednocześnie wyrównywać deficyty i rozwijać potencjał.
- mówi Radosław Kluza.
W ramach projektu uczniowie klas drugich, trzecich i czwartych liceum Konarskiego mogli korzystać zarówno z zajęć wyrównawczych, jak i rozwijających. Dodatkowe lekcje obejmowały m.in. matematykę, fizykę, geografię, chemię, biologię, język polski i angielski, odpowiadając na różne potrzeby uczniów - od uzupełniania zaległości po rozwijanie zainteresowań.
Uzupełnieniem oferty były warsztaty dotyczące zdrowego stylu życia prowadzone przez pracowników naukowych Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ich celem było pokazanie uczniom, jak dbać o zdrowie i dobre funkcjonowanie organizmu podczas intensywnej nauki.
Spotkanie z rynkiem pracy
Choć wielu uczniów bardzo się tego obawia, szkoła ma przygotować do wejścia na rynek pracy. Projekt miał na celu ułatwienie tego. Uczniowie klas trzecich I LO spotykali się z pracodawcami, poznając wymagania lokalnego rynku, a ponad 80 osób skorzystało z indywidualnego doradztwa zawodowego, podczas którego analizowano ich predyspozycje i możliwości dalszego rozwoju. W czasach, gdy lubimy robić sobie przeróżne testy osobowości, ta wiedza na swój temat jest szczególnie potrzebna.
Ważnym elementem projektu było również powołanie Szkolnej Rady Pracodawców. Jej zadaniem jest włączenie przedstawicieli lokalnego rynku pracy w kształtowanie oferty edukacyjnej szkoły i lepsze dostosowanie jej do potrzeb zmieniającego się otoczenia gospodarczego.
Nie mogło zabraknąć ekologii
Projekt obejmował również edukację ekologiczną, nastawioną nie tylko na zdobywanie wiedzy, ale przede wszystkim na jej praktyczne wykorzystanie. Uczniowie klas pierwszych i drugich uczestniczyli w zajęciach ekologicznych oraz 12 wizytach w Podkarpackim Centrum Nauki „Łukasiewicz”, gdzie brali udział w warsztatach laboratoryjnych z biologii, chemii i fizyki.
Zajęcia pozwoliły połączyć wiedzę zdobytą w szkole z bezpośrednim doświadczeniem i eksperymentami, pokazując uczniom, jak nauka pomaga lepiej rozumieć zjawiska zachodzące w środowisku.
Projekt obejmował również doposażenie bazy dydaktycznej I LO. Do pracowni trafiły m.in. laptopy, monitory interaktywne, drukarki 3D, wirtualne laboratoria oraz specjalistyczny sprzęt do doświadczeń z chemii, fizyki, biologii i geografii.
Nowe wyposażenie daje uczniom możliwość nie tylko poznawania teorii, ale także prowadzenia eksperymentów, obserwowania zjawisk i samodzielnego sprawdzania zdobytej wiedzy. Dzięki temu zajęcia mogą w większym stopniu opierać się na praktycznym doświadczeniu i aktywnym uczestnictwie uczniów.
Troska o rodziców i nauczycieli
Rozwój szkoły zależy nie tylko od jej wyposażenia, ale przede wszystkim od kompetencji nauczycieli i współpracy z rodzicami. W ramach projektu kadra pedagogiczna i kierownicza I LO uczestniczyła w szkoleniach dotyczących m.in. cyberbezpieczeństwa, nowoczesnych technologii w edukacji, pracy z uczniami o różnych potrzebach, nadwrażliwości sensorycznej, nowych trendów w pedagogice i psychologii oraz zarządzania. Kilku nauczycieli ukończyło również studia podyplomowe z logopedii i edukacji zdrowotnej.
Projekt objął także rodziców - ponad 260 z nich wzięło udział w spotkaniach dotyczących cyberbezpieczeństwa, cyberprzemocy, agresji i uzależnień, a także mogło korzystać z indywidualnych konsultacji psychologicznych. Dzięki temu działania szkoły objęły nie tylko uczniów i nauczycieli, ale również ich najbliższe otoczenie, tworząc przestrzeń do wspólnego reagowania na problemy i wyzwania, z którymi mierzą się współcześni młodzi ludzie.
Koniec i początek
W prawdzie projekt zakończył się 31 sierpnia 2026 roku, ale dyrektor i ci, którzy wzięli udział w projekcie mają nadzieję, że efekty pozostaną w szkole na dłużej. Tak będzie na pewno z zakupionym sprzętem, ale ważniejsze są tu kompetencje jakie zdobyli uczniowie, nauczyciele oraz rodzice.
„Obalmy panujący powszechnie mit, szkoła wspierająca nie jest przeciwieństwem szkoły wymagającej. Przeciwnie – wsparcie może być warunkiem stawiania wymagań, a dostrzeżenie indywidualnych potrzeb ucznia – warunkiem pełniejszego wykorzystania jego możliwości”
- powiedział dyrektor Konarskiego. Teraz będzie czas na zbieranie owoców.
Komentarze (0)