FKS Stal Mielec – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (1:1)
FKS Stal Mielec (trener Damian Skiba) – Piotr Chrapusta, Bartłomiej Kukułowicz, Israel Puerto (63. Hubert Matynia), Michael Wyparło, Krystian Getinger, Paweł Kruszelnicki, Kamil Kościelny, Fryderyk Gerbowski (86. Tymoteusz Gmur), Kamil Cybulski (63. Simeon Oure), Marcin Cebula (63. Maciej Domański), Sebastian Musiolik (34. Kamil Odolak).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza (trener Marcin Brosz) – Adrian Chovan, Maciej Jaroszewski, Lucas Masoero, Artem Putiwcew, Miłosz Kozik (76. Michał Synoś), Krzysztof Kubica, Dominik Biniek (54. Kamil Zapolnik), Sergio Guerrero, Damian Hilbrycht, Radu Stefanita Boboc (90+4. Albert Zarówny), Wojciech Jakubik (76. Ivan Durdov).
Gole: Fryderyk Gerbowski (1:0), Miłosz Kozik (1:1), Kamil Zapolnik (1:2).
Żółte kartki: Wojciech Jakubik, Kamil Cybulski, Hubert Matynia, Kamil Zapolnik, Artem Putiwcew, Krystian Getinger, Kamil Zapolnik.
Czerwona kartka: Kamil Zapolnik (dwie żółte kartki).
Widzów: 2507.
Sędzia: Piotr Idzik.
Przebieg meczu: wyjście na prowadzenie, lecz porażka na koniec
Przez praktycznie całą pierwszą połowę niewiele działo się pod względem stwarzanych sytuacji przez oba zespoły. Dopiero pod sam koniec pierwszej części gry gola zdobył Fryderyk Gerbowski, dając tym samym prowadzenie swojemu zespołowi. Na odpowiedź Bruk-Betu nie trzeba było jednak długo czekać. Wyrównującą bramkę zdobył Miłosz Kozik. Po raz kolejny Stal straciła gola w dość prosty sposób po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Od początku drugiej części spotkania lepiej prezentowali się gospodarze, którzy stwarzali sobie wiele sytuacji, lecz byli niezwykle nieskuteczni. Niespodziewanie to Termalica otrzymała jednak rzut karny po faulu Krystiana Getingera na Damianie Hilbrychcie. Pewnym wykonaniem jedenastki popisał się Kamil Zapolnik, dając tym samym gościom prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca meczu.
Na konferencji prasowej wyraźnie zbulwersowany poziomem sędziowania był trener Damian Skiba. Szkoleniowiec jasno zaznaczył, że on i jego zespół czują się pokrzywdzeni brakiem podyktowania rzutu karnego dla Stali pod koniec spotkania, po zagraniu ręką przez obrońcę Bruk-Betu, Artema Putivceva.
Ostatecznie Stal przegrała i po rozegraniu ośmiu spotkań w tym sezonie zajmuje 14. miejsce z dorobkiem dziewięciu punktów. Kolejny mecz już w najbliższą sobotę. Rywalem Stali w Gdańsku będzie tamtejsza Lechia.
Skrót z tego meczu poniżej.
Komentarze (0)