reklama

Aż 7 goli w Warszawie! Polonia rozbiła Stal Mielec

Opublikowano:
Autor:

Aż 7 goli w Warszawie! Polonia rozbiła Stal Mielec - Zdjęcie główne
Autor: Julia Bogdan | Opis: Porażka Stali Mielec w stolicy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW niedziele popołudnie w Warszawie na stadionie przy ul. Konwiktorskiej 6 rozpoczeło się pierwsze w 2026 roku spotkanie z udziałem Stali Mielec. Rywalem była miejscowa Polonia, a rywalizacja po 90. minutach zakończyła się wynikiem 5:2 dla gospodarzy. Poniżej przebieg spotkania oraz szczegółowy opis składów, zmian i strzelców bramek.
reklama

Pierwsza połowa: niezły początek, stracony gol pod koniec połowy

Spotkanie bardzo dobrze mogło rozpocząć się dla Polonii. Już w 3. minucie Łukasz Zjawiński, napastnik Czarnych Koszul, oddał strzał na bramkę Macieja Gostomskiego z dobrej pozycji, jednak bramkarz Stali Mielec poradził sobie z tym uderzeniem. Minutę później odpowiedzieć próbowała Stal - Paweł Kruszelnicki otrzymał świetne podanie za plecy obrońców Polonii i znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz przegrał pojedynek nerwów z Mateuszem Kuchtą.

W 19. minucie fatalny błąd przy próbie podania do tyłu popełnił Piotr Wlazło, co mogło skutkować stratą bramki. Skutecznie interweniował jednak Gostomski, który wślizgiem uchronił swój zespół przed utratą gola. Pomimo tego przewagę w początkowych fragmentach meczu mieli mielczanie, którzy skutecznie przedostawali się pod pole karne rywali, lecz nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji bramkowych - mimo licznych stałych fragmentów gry.

reklama

Im dalej w las, tym większą przewagę zaczęła osiągać drużyna Polonii, co ostatecznie przyniosło efekt w 42. minucie. Akcja rozpoczęła się od podania za plecy Matiji Kavčicia do skrzydłowego zespołu z Warszawy, Vegi, który precyzyjnie dograł piłkę w pole karne. Tam do siatki skierował ją Robert Dadok, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza połowa spotkania, po której oba zespoły zeszły do szatni.

Druga połowa: tylu goli nikt się nie spodziewał

W trakcie przerwy grupie kibiców przyjezdnych udało się wejść na sektor i rozpocząć zorganizowany doping, co wyraźnie natchnęło piłkarzy. Już w 47. minucie doprowadzili oni do wyrównania. Akcja rozpoczęła się od wrzutu z autu, po którym piłka trafiła do Josta Piska. Po jednym z jego dośrodkowań w pole karne Piotr Wlazło przytomnie zgrał futbolówkę do Kristiana Fucaka, a ten pewnym strzałem doprowadził do remisu 1:1.

Radość gości nie trwała jednak długo. Polonia szybko ponownie objęła prowadzenie - na skrzydle pojedynek jeden na jednego z Kavčiciem wygrał Vega, który następnie dośrodkował w pole karne. Tam Łukasz Zjawiński wygrał walkę o pozycję z Israelem Puerto i skierował piłkę do siatki, ustalając wynik na 2:1 dla gospodarzy.

Chwilę później podopieczni trenera Mamrota ponownie doprowadzili do wyrównania. Po kolejnym wznowieniu gry z autu pomocnik Stali posłał prostopadłe podanie za plecy obrońców. Paweł Kruszelnicki wygrał pojedynek biegowy, wykorzystał wyjście z bramki Mateusza Kuchty i zagrał piłkę wzdłuż bramki, gdzie akcję wykończył debiutujący Kamil Cybulski, trafiając na 2:2.

Kolejne minuty przyniosły chwilę oddechu dla kibiców. W 62. minucie ponownie dał o sobie znać hiszpański skrzydłowy Vega, który bez trudu minął Matiję Kavčicia i oddał groźny strzał, jednak instynktownie obronił go Maciej Gostomski. W 71. minucie swoich sił próbował także Patryk Janasik, lecz bramkarz Mielczan znów stanął na wysokości zadania.

W drugiej połowie Polonia konsekwentnie szukała okazji do ponownego objęcia prowadzenia. Na szczególne wyróżnienie zasługiwał Vega, który tego dnia był niezwykle aktywny. W 75. minucie oddał kolejny strzał po zamieszaniu w polu karnym, jednak defensywa Stali zdołała zażegnać niebezpieczeństwo. Trzy minuty później, po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, piłkę w pole karne ponownie posłał Vega, a akcję skutecznie zamknął Salihu, podwyższając wynik na 3:2.

To jednak nie był koniec emocji. W 81. minucie fatalny błąd popełnił Maciej Gostomski, który do tej pory prezentował się bardzo solidnie. Bramkarz nie trafił w piłkę, zostawiając pustą bramkę, co bezlitośnie wykorzystał Ilkay Durmuş, zdobywając gola na 4:2. Tuż przed ostatnim gwizdkiem Polonia zadała jeszcze jeden cios - Kacper Kostorz wpisał się na listę strzelców, ustalając końcowy wynik spotkania na 5:2.

reklama
reklama

Polonia Warszawa - FKS Stal Mielec 5:2 (1:0)

Polonia Warszawa (trener: Mariusz Pawlak) - Mateusz Kuchta, Patryk Janasik, Hajdin Salihu, Souleymane Cisse (83. Przemysław Szur), Ilkay Durmus, Dave Gnasse, Nikita Vasin (77. Benedykt Piotrowski), Hide Vitalucci (77. Ernest Terpiłowski), Daniel Cintas Vega, Robert Dadok (67. Marek Mróz), Łukasz Zjawiński (77. Kacper Kostorz)

FKS Stal Mielec (trener: Ireneusz Mamrot) - Maciej Gostomski, Ale Diez, Israel Puerto, Marvin Senger, Matija Kavcić (68. Adrian Bukowski), Yegor Tsykalo (83. Maciej Domański), Piotr Wlazło, Kamil Cybulski (67. Jakub Kowalski), Jost Pisek (68. Bartosz Szeliga), Paweł Kruszelnicki, Kristian Fucak (73. Daniel Lukić)

Gole: Robert Dadok (1:0), Kristian Fucak (1:1), Łukasz Zjawiński (2:1), Kamil Cybulski (2:2), Hajdin Salihu (3:2), Ilkay Durmus (4:2), Kacper Kostorz (5:2)

reklama

Żółte kartki: Dave Gnasse, Marvin Senger, Bartosz Szeliga

Sędzia: Marcin Szczerbowicz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo