- Zespół z Kielc wykorzystał każdy nasz błąd, każdą naszą stratę i niecelny rzut. Kielce grały bardzo szybko do przodu i rzucili mnóstwo bramek z kontrataku, z czystych pozycji. My nie zdążaliśmy się zmienić i ich akcje w ataku trwały czasem kilka sekund, bo dochodzili do bardzo łatwych sytuacji - podsumował zawodnik Handball Stali Mielec.
- Tak jak wiemy. Przyjechaliśmy do Kielc sprawdzić kilka możliwości w ataku i obronie, rozegrać to spotkanie i powalczyć. Skupiamy się już na następnych tygodniach, bo one będą dla nas kluczowe – dodał Albert Sanek.
Komentarze (0)