reklama

Inauguracja projektu "Poznajmy się. Żyjemy pod wspólnym niebem" [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Inauguracja projektu "Poznajmy się. Żyjemy pod wspólnym niebem" [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
38
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Romowie w MielcuZanami oficjalna inauguracja projektu "Poznajmy się. Żyjemy pod wspólnym niebem". Spotkanie zorganizowane zostało we wtorek (20 stycnia) w Mielcu.
reklama

Zgodnie z założeniami przygotowanego przez nas projektu, chcemy poznać i dać przestrzeń do wypowiedzenia się Romom. W ramach działań zatytułowanych "Poznajmy się. Żyjemy pod wspólnym niebem” Korso udziela głosu mniejszościom.

Najbardziej charakterystyczna dla naszego miasta jest wspólnota Romów, którzy na stałe zamieszkują tu od 1964 roku, kiedy to - zgodnie z prawem - musieli osiedlić się dokładnie tam, gdzie w momencie wydania przepisu znajdował się ich tabor. Los tak chciał. Już od ponad pół wieku żyjemy w Mielcu razem. Pod wspólnym, mieleckim niebem.

Poznajmy się - żyjemy pod wspólnym niebem

Tomasz Pawęzka, szef e-Journalism University oraz e-Journalism Academy Camp, projektów prowadzonych przez Stowarzyszenie Mediów Lokalnych, reprezentujący projekt oraz Korso, poprowadził pierwsze z cyklu spotkań na temat społeczności romskiej w Mielcu.

reklama

Wydarzenie odbyło się w sali Hotelu Polskiego i zgromadziło liczne grono zainteresowanych tematem. Mówiliśmy o historii i charakterystyce ludzi, których dzieje od dekad nierozerwalnie połączyły się z naszymi. Gośćmi spotkania byli m.in. Józef Witek, autor „Encyklopedii Mielca”, Damian Małek, dyrektor SCK, Agata Ćwięka, naczelnik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta Mielca czy Anna Tomczyk, prezes Zarządu Stowarzyszenia Pomocy i Wsparcia „Rozwiązanie”.

Trudności szkolne

Spotkaliśmy się, aby porozmawiać o społeczności romskiej w Mielcu. Pani Anna Tomczyk, która od lat działa wśród Romów i pracuje w świetlicy, do której uczęszczają romskie dzieci. Z jej wypowiedzi mogliśmy dowiedzieć się, że proponowana i preferowana obecnie opcja nauczania włączającego pomaga dzieciom ze środowisk romskich poznawać i integrować się z resztą dzieci, a tym ostatnim umożliwia poznanie kolegów i koleżanek z mniejszości etnicznej. 

reklama

Porwanie solistki

Podczas spotkania wystąpił także pan Józef Witek, który w drugim tomie „Encyklopedii Mieleckiej” zredagował hasło o Romach. Opowiedział on wiele anegdot z własnego życia. Wśród nich usłyszeliśmy o przejeździe romskich taborów przez Mielec oraz o ich osiedleniu się w 1964 roku. Jedną z ciekawszych opowieści była ta związana z opieką nad zespołem tanecznym romskich dzieci.

Jedna z dziewczyn znakomicie stepowała. Miała specjalną deskę, ona stawała na tej planszy i stepowała w specjalnych trzewiczkach. Coś fantastycznego! Potem oglądałem Rosiewicza i myślałem sobie: ‘Andrzeju, pasowałoby ci przyjechać do Mielca i zobaczyć, jak się stepuje’

reklama

- mówi pan Józef Witek.

Muzykę mają we krwi

Jak mówi pani Anna Tomczyk, która kulturę romską zna jak mało kto, wyrazem żałoby wśród Romów jest trzymanie się z dala od muzyki. Bo muzyka to ich radość i życie. Wszyscy dobrze wiemy, że melodie, słowa i tańce tej społeczności są porywające i pełne pasji. Trudno wyobrazić sobie Romów bez tanecznych i barwnych strojów, instrumentów czy żywiołowych pieśni, z których niejeden znany polski muzyk - w tym chociażby Maryla Rodowicz - chętnie czerpał inspiracje.

Jak mówił Józef Witek: „Muzykę mają we krwi”. Nie mogło więc i tego zabraknąć podczas naszego spotkania. Za sprawą Przemysława Pawłowskiego i jego fantazyjnej gitary elektroakustycznej wysłuchaliśmy dwóch cygańskich pieśni:

reklama

Sposób, w jaki grałem na gitarze, nie jest typowo romski, ale działalność z nimi miała na mnie swój muzyczny wpływ i na pewno to słychać. Na pewno od nich się dużo nauczyłem, a oni ode mnie. Niektórzy z nich chcieli nawet poznać nuty, a to rzadkość! Oni są bardzo zdolni i są wzrokowcami. To, co im pokazywałem, chwytali w lot

- mówi muzyk.

O co chodzi w projekcie?

Ma on za zadanie pokazać społeczność romską oczami dziennikarzy Korso, ale także oczami samych Romów. Ci ostatni mogą prezentować swoje treści i elementy życia, którymi chcą się z nami podzielić.

Bardzo nam zależy na tym, żeby to była taka przestrzeń, gdzie nie tylko my, jako dziennikarze Korso, możemy publikować informacje o życiu i kulturze Romów, ale też aby oni sami mogli - jeśli tylko będą mieli taką chęć - również się w to zaangażować.

- mówi Joanna Serafin, szefowa projektu poświęconego Romom.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo