Reklama

Strażak na medal. Kacper Lodarski mistrzem świata

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Lifestyle W Mistrzostwach Świata Strażaków Kacper Lodarski z KP PSP Mielec zdobył sześć medali, w tym trzy indywidualne oraz dwa w sztafecie w pływaniu. Mielczanin wspierał również reprezentację siatkarzy halowych w walce o złoty medal. Udało się nam porozmawiać z Kacprem o jego powołaniu do pomocy drugiemu człowiekowi i radości, jaką znajduje w sporcie.

Czemu chciał pan zostać strażakiem? Gdzie się pan uczył? Gdzie pan pracuje?

Decyzje o zastaniu strażakiem uwarunkowana była chęcią pomocy drugiej osobie. W 2012 roku zostałem ratownikiem wodnym. Dzięki pracy wakacyjnej, a w późniejszym czasie również i weekendowej, miałem możliwość poszerzania swoich umiejętności z zakresu pierwszej pomocy. Nie potrwało to długo, zanim odkryłem, iż pomaganie bliźniemu jest tą drogą, którą chciałbym podążać. Straż pożarna była w pewnym stopniu naturalnym kierunkiem rozwoju ze względu na aspekty pracy z ludźmi i dla ludzi. Przygodę z PSP rozpocząłem w 2017, dostając się na studia mundurowe do Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Rok temu studia udało mi się zakończyć ze stopniem inżyniera pożarnictwa oraz młodszego kapitana. Od tego czasu służę w Komendzie Powiatowej PSP w Mielcu.

Jak znalazł się pan w reprezentacji strażaków? Czemu akurat w tych dwóch dyscyplinach?

Pływanie trenuję od małego. Swoją przygodę rozpocząłem w międzyszkolnym klubie sportowym Ikar Mielec w wieku 10 lat pod okiem Bogdana Omiotka. Podczas kariery sportowej miałem wzloty i upadki, zaliczając po drodze zawody pokroju mistrzostw Polski, ale w okresie liceum postanowiłem skupić się na nauce i odpuściłem treningi na basenie. Ponowny entuzjazm wrócił na studiach. Tam, w ramach sekcji pływackiej, miałem okazję poznać osoby stanowiące o sile polskiej reprezentacji strażaków w pływaniu. Dzięki wspólnej zajawce na sport i udziale w zawodach rangi mistrzostw Polski służb mundurowych udało nam się rozwinąć i z dumą reprezentować PSP na imprezach zagranicznych.

Jeśli chodzi o reprezentację siatkówki halowej, jest to dość specyficzny temat. Tydzień przed rozpoczęciem mistrzostw w Lizbonie dostałem telefon od grupy siatkarzy plażowych, iż posypał im się skład na reprezentację halową i potrzebują 2 osób umiejących grać. Padło pytanie, czy - jako iż odnajduję się na boisku  - pomogę w walce o medal. Długo się nie musiałem zastanawiać, gdyż oglądałem  chłopaków w akcji jeszcze za czasów studiów w SGSP i widziałem, że są to osoby ocierające się o grę zawodową. Złoty medal został zdobyty przez ich ogromne umiejętności i nie mam zamiaru sobie przypisywać tego zwycięstwa. Można powiedzieć, że na boisku starałem im się nie przeszkadzać. 

Czy przygotowywał się pan w jakiś specjalny sposób do mistrzostw? 

Tak! Miałem to szczęście, że do zawodów przygotowywało mnie 2 znakomitych trenerów. Treningi na basenie przygotowywał mi Kacper Ciepiela, prowadzący sekcję pływacką TS Połaniec. Ze względu na specyfikę mojej pracy oraz życie prywatne, na wyjazdy do Połańca na treningi sekcji mogłem sobie pozwolić dosłownie raz lub maksymalnie 2 razy w tygodniu.  Większość treningów w wodzie (a było ich 5 na tydzień)  pozostawało mi więc wypełniać indywidualnie. Za przygotowanie motoryczne, siłowe odpowiedzialny jest Michał Zieliński- trener na siłowni Extreme Mielec. Michał prowadzi zajęcia typu cross 3 razy w tygodniu. Tak więc podsumowując, w szczytowym okresie przygotowań ( mniej więcej 3 ostatnie miesiące) w tygodniu starałem się pływać co najmniej od 4 do 5 razy, przeplatać to z 3 jednostkami treningowymi crossfitu  oraz jednym dniem odpoczynku aktywnego (spacery, jazda na rowerze, squash, bieganie lub wycieczki na ściankę wspinaczkową).

Jak wspomina pan pobyt w Portugalii i same mistrzostwa? Czy był czas na rozmowę z innymi strażakami, zwiedzanie?

Przy okazji samych mistrzostw miałem niepowtarzalną okazję porozmawiania ze strażakami z najdalszych rejonów globu, gdyż na miejscu znajdowały się reprezentacje 40 krajów. Traktuję to doświadczenie jako możliwość rozszerzenia horyzontów i wymiany informacji na temat służby, ale nie tylko. 

Ze względu na fakt, iż koszty wyjazdu na zawody każdy z polskich strażaków pokrywał indywidualnie, razem ze znajomymi pływakami przedłużyliśmy pobyt o parę dni, żeby mieć możliwość nie tylko lepszego poznania Lizbony, ale też odwiedzenia takich ikonicznych miejsc jak chociażby Fatima czy Nazare. 

Jaki był poziom zmagań, czy trudno było o medale?

W zawodach pływackich udział wzięło 109 zawodników z 23 państw. Poziom sportowy był wysoki. Patrząc na to, iż wszyscy biorący udział w zmaganiach czynnie służą w swoich krajach, a sport to dla nich dodatek do życia i odskocznia od pracy, byłem pozytywnie zaskoczony tym,  jak dobrych zawodników udało mi się tam spotkać. Jeśli chodzi o medale, trzeba było na nie zapracować. Sam dobrze wiem, ile zdrowia zostawiłem na biegach, w których wywalczyłem złoto. Na dystansie 50 m dowolnym udało mi się wygrać o zaledwie 0,3 sekundy, a sam wynik bardzo mnie zadowala, choć już teraz mam zamiar ostro przyłożyć się do jego poprawy.

Co lubi pan robić w czasie odpoczynku od sportowych zmagań?

Nie będę ukrywał, sport jest nieodłączną częścią mojego życia. Czasem traktuję go jako rutynę, a czasem jako urozmaicenie dnia. Jako sportowiec chętnie podejmuję się aktywnego spędzania czasu, ale żeby z nim też nie przesadzać. Staram się dużo podróżować, spędzać czas ze znajomymi, dokształcać się, czytając książki z zakresu sportu, a odskoczni szukam również w kinematografii.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy