Jedno dziecko, tak wiele schorzeń
Lena od pierwszych chwil życia udowadnia, że jest prawdziwą wojowniczką. Już w ciąży lekarze wykryli nieprawidłowości, które potwierdziły się po przedwczesnym porodzie. Dziewczynka urodziła się z poważnymi wadami serca (VSD i ASD II), co skutkowało koniecznością przeprowadzenia aż dwóch operacji na otwartym sercu.
Niestety, to był dopiero początek długiej listy przeciwności. Lenka zmaga się z:
- Zespołem Di George'a oraz brakiem grasicy (co skutkuje skrajnie niską odpornością),
- Niepełnosprawnością ruchową i opóźnieniem rozwoju psychoruchowego,
- Autyzmem atypowym oraz wadami wzroku,
- Silnym przykurczem mięśni i osłabionym napięciem tułowia.
Rehabilitacja to jej jedyna szansa na sprawność
Mimo że życie Leny różni się od codzienności jej rówieśników, dzięki dotychczasowym turnusom rehabilitacyjnym dziewczynka zrobiła ogromne postępy. Każdy krok, każde nowe słowo i lepsza koordynacja ruchowa to wynik morderczej pracy na salach ćwiczeń.
– To dzięki Waszemu wsparciu w poprzednich zbiórkach Lenka mogła wyjechać na turnusy. Zrobiła ogromne kroki naprzód! Niestety, to nie koniec walki. Nie możemy teraz przestać, bo wszystkie postępy mogą zostać utracone – apelują rodzice dziewczynki.
Brakuje niewiele, a czas ucieka
Zbiórka na portalu Siepomaga kończy się 13 kwietnia 2026 roku. Obecnie na liczniku widnieje nieco ponad 3000 zł, co stanowi 47% celu. Do pełnego sfinansowania turnusu brakuje jeszcze 3375 zł. Dla jednej rodziny to kwota nieosiągalna, ale dla społeczności Mielca i ludzi dobrej woli to suma, którą można zebrać w kilka godzin.
Komentarze (0)