Reklama

Złodzieje okradają mieszkania!

Opublikowano:
Autor:

Złodzieje okradają mieszkania! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości "Profesjonalni złodzieje" nie włamują się do przypadkowych mieszkań, bardzo dokładnie wybierają swoje ofiary i doskonale wiedzą, gdzie znajdują się pieniądze. Postępują przy tym niezwykle ostrożnie, tak żeby nikt nic nie podejrzewał.

Do jednej z kradzieży doszło w miejscowości znajdującej się w powiecie mieleckim. Sprawcy weszli do domu, gdy lokatorzy poszli na rodzinną imprezę. Gdy ci przebywali kilkanaście kilometrów dalej, złodzieje dostali się do budynku przez okno i plądrowali ich mieszkanie. - Okno otwarli tak precyzyjnie, że praktycznie nie było widać śladów jego uszkodzenia – mówi poszkodowana kobieta. Gdy domownicy byli u rodziny, zwrócili uwagę na jeden zaskakujący fakt. - Ktoś nas obserwował, widzieliśmy tę osobę przez okno – mówi kobieta. Początkowo myśleliśmy, że to wścibska sąsiadka. To był jednak mężczyzna, który chodził koło domu, w którym odbywała się rodzinna impreza i rozmawiał przez telefon. Człowiek ten przebywał tam jakiś czas, po czym nagle zniknął. - Stało się to tuż przed naszym wyjściem – mówi poszkodowana kobieta. - Teraz wiem, że byliśmy obserwowani, wtedy jednak nic nie przypuszczaliśmy – dodaje.

Impreza dość szybko się skończyła, rodzina wsiadła więc do samochodu i ruszyła w kierunku swojego domu. Gdy właściciele okradzionego domu wracali, zauważyli jadący za nimi samochód. – Raził nas światłami, więc zjechaliśmy na pobocze, żeby nas wyminął – mówi kobieta. Ten jednak uparcie jechał za nimi.

Gdy domownicy wrócili do swojego mieszkania, zastali uchylone okno i otwarte drzwi balkonowe. Jak się okazało, z mieszkania zginęły pieniądze oraz złota biżuteria. Na szczęście  złodzieje nie zdążyli znaleźć wszystkich pieniędzy. Część schowanych oszczędności znajdowała się dalej w mieszkaniu. – Chyba nie spodziewali się nas tak wcześnie – komentuje kobieta. Niestety, pomimo prowadzonego śledztwa, policji nie udało się odnaleźć sprawców. Niedługo później, w biały dzień, do kradzieży doszło dwa domy dalej. Tym razem złodzieje obłowili się dużo bardziej. Poza gotówką wynieśli z mieszkania również inne wartościowe przedmioty.

Kolejne włamania
Pod koniec czerwca, zaraz po godzinie 6 rano, obrabowane zostały kolejne mieszkania, tym razem w bloku przy ulicy Szafera w Mielcu. Sprawca po otworzeniu zamka w drzwiach dostał się do jednego z mieszkań. Splądrował je i zabrał  pieniądze oraz złotą biżuterię. W rezultacie  łupem rabusia padło 10 tysięcy złotych. Złodziej nie spoczął na laurach i postanowił działać dalej, plądrując kolejne mieszkanie. Otwierając drzwi sąsiedniego, wszedł do środka i zabrał z niego 500 zł. Niczego nieświadomi domownicy byli w tym czasie w pracy. Gdy wrócili do swoich mieszkań, nie mogli uwierzyć, że ktoś okradł ich w biały dzień. 
 Okazuje się, że do włamań często dochodzi właśnie w ciągu dnia, w godzinach dopołudniowych. Sprawca  najpierw bada teren. Zbiera informacje od niczego niepodejrzewających sąsiadów, znajomych, a nawet samych członków rodziny. Jak apelują policjanci, należy zwracać uwagę na osoby, z którymi się kontaktujemy. Nie zapraszajmy do domu osób przygodnie poznanych czy znajomych naszych znajomych. Zwróćmy uwagę na to, kogo przyprowadzają do domu nasze dzieci. Ich koledzy i koleżanki mogą być też źródłem informacji dla przestępcy.

Przed włamaniem złodziej musi mieć orientację, jaki rodzaj zabezpieczeń będzie musiał pokonać, czy są blokady przeciwwyważeniowe, czy są zamontowane urządzenia alarmowe, czy w domu jest pies i jak sąsiedzi reagują na ewentualne hałasy. Policjanci radzą, aby zwracać uwagę na to, czy dom lub mieszkanie nie jest obserwowane. Należy zamontować w drzwiach odpowiednie zamki oraz nie oddawać kluczy nieznajomym. Dobrze jest też nawiązać współprace z zaufanymi sąsiadami, aby zapobiec ewentualnemu włamaniu. W czasie długotrwałej nieobecności domowników sąsiad może zaświecić światło w mieszkaniu lub włączyć radio, co z pewnością odstraszy złodzieja. Warto też nie opowiadać nikomu o tym, że trzyma się w domu wartościowe przedmioty lub duże sumy pieniędzy; to w znacznym stopniu ograniczy prawdopodobieństwo, że i my staniemy się ofiarą kradzieży z włamaniem. 

Więcej w 27 numerze Tygodnika Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE