Słoneczna pogoda sprzyja wyjazdom ciągników w pole, jednak podkarpacka ziemia wciąż skrywa mroczne tajemnice z czasów II wojny światowej. Podczas prac polowych jeden z gospodarzy w Wampierzowie zauważył w ziemi podejrzany, skorodowany przedmiot o charakterystycznym kształcie.
Rosyjski granat wciąż gotowy do wybuchu
Na miejsce natychmiast wezwano policję, która potwierdziła przypuszczenia. Znalezisko to rosyjski granat moździerzowy, który przeleżał w ziemi od czasów wojennych zmagań ubiegłego stulecia. Mimo upływu lat i widocznej korozji, tego typu niewybuchy wciąż stanowią śmiertelne zagrożenie – mechanizmy zapalające mogą zadziałać przy najmniejszym wstrząsie lub uderzeniu pługiem.
Teren został niezwłocznie zabezpieczony przez funkcjonariuszy, aby żadna osoba postronna nie naraziła się na niebezpieczeństwo. O znalezisku powiadomiono już Centralny Ośrodek Rozminowania. Specjalistyczny patrol saperski ma zająć się podjęciem pocisku i jego bezpieczną neutralizacją na poligonie.
Policja ostrzega: Nie dotykaj!
To zdarzenie to ważne przypomnienie dla wszystkich mieszkańców regionu, którzy w najbliższych tygodniach będą pracować w polu lub porządkować działki.
„W przypadku znalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch, pod żadnym pozorem nie wolno go dotykać, przenosić ani próbować oczyszczać. Należy natychmiast przerwać prace, zabezpieczyć miejsce i powiadomić najbliższą jednostkę policji” – przypominają funkcjonariusze.
Niewybuch z Wampierzowa to kolejny dowód na to, że echo II wojny światowej wciąż rozbrzmiewa na podkarpackich polach.
Komentarze (0)