Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotni wieczór. Napastnik wszedł na stację paliw w Tuszowie Narodowym i mierząc z ostrego narzędzia w stronę sprzedawcy, zażądał gotówki. Pracownik wydał mu 100 złotych. Co zrobił agresor? Zamiast uciekać, za skradzione pieniądze kupił na tej samej stacji alkohol oraz zapalniczki, po czym ruszył w stronę domu.
10 uszkodzonych samochodów i panele słoneczne
To, co działo się później, trudno racjonalnie wytłumaczyć. Mężczyzna szedł pieszo trasą relacji Jaślany – Padew Narodowa. Idąc wzdłuż drogi, celowo atakował zaparkowane samochody. Jego „ofiarą” padło aż 10 pojazdów osobowych, w których niszczył karoserię i szyby.
Finałem tego dewastacyjnego marszu było zniszczenie instalacji fotowoltaicznej na jednej z prywatnych posesji. Właściciele zniszczonego mienia oszacowali straty na kwotę ponad 83 tysiące złotych.
Grozi mu 15 lat
Mieleccy kryminalni błyskawicznie ustalili tożsamość sprawcy i zatrzymali 49-letniego mieszkańca gminy Tuszów Narodowy. Mężczyzna usłyszał już prokuratorskie zarzuty.
– Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia kodeks karny przewiduje karę nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna nie uniknie także odpowiedzialności za zniszczenie mienia o znacznej wartości – informują funkcjonariusze.
Decyzją Sądu Rejonowego w Mielcu, sprawca najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Śledczy sprawdzają teraz, czy mężczyzna nie dopuścił się w ostatnim czasie innych, podobnych czynów.
Komentarze (0)