Przypominamy. Wczoraj o godzinie 19.30 w Białym Borze doszło do poważnego wypadku, w którym poszkodowanych zostało dwóch jadących skuterem chłopców.
Chłopcy nadziali się na metalową linkę, którą właściciel drogi rozwiesił między metalowymi słupkami. Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna zrobił to specjalnie, bo nie chciał, żeby dzieci jeździły skuterem tą drogą. 15-letni chłopiec wjechał wprost na metalową linkę, która przecięła mu tchawicę.
Chłopiec w stanie ciężkim najpierw trafił do mieleckiego szpitala. W nocy został przetransportowany na Oddział Kliniczny Torakochirurgii Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II. Drugi chłopiec poza otarciami ciała nie ucierpiał. 41-letni mieszkaniec Tuszymy odpowie za narażenie chłopców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.