Reklama

Wymiana stołków - Komentarz Mikołaja Skrzypca

Opublikowano:
Autor:

Wymiana stołków - Komentarz Mikołaja Skrzypca  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wymiana stołków w Mielcu trwa w najlepsze, wracamy do obecnych od wielu lat utartych schematów – grupa pewnych osób przewija się przez zarządy miejskich spółek oraz ich rady nadzorcze, powołane do kontrolowania tychże spółek (bo przecież zarząd nie wystarczy), w wykazach pojawiają się w sumie te same nazwiska, a pieniądze z tytułu piastowania takich posad są niemałe.

Powołany właśnie na stanowisko prezesa MZBM Jan Myśliwiec, wedle swojego oświadczenia majątkowego z kwietnia 2018, w poprzedzającym je roku pobierał miesięcznie średnio 2800 zł, tylko z tytułu pełnienia funkcji w MZBM oraz Elektrociepłowni Mielec. Za co? Ile to posiedzeń zarządów odbywa się w ciągu roku? Ile podpisuje się sprawozdań? Jakie to obowiązki składają się na takie funkcje? Z przyjemnością poznałbym odpowiedzi na te pytania, podobnie jak chciałbym dowiedzieć się, jakie wynagrodzenie pan Myśliwiec będzie pobierał jako prezes MZBM, czego sam zainteresowany postanowił nie ujawniać, co jest nieeleganckie, delikatnie mówiąc. A taka pensja może oscylować wokół nawet 100 tys. zł rocznie, netto. Naprawdę, jeśli to ma być nowa jakość lokalnego samorządu, to kiepsko to wygląda, szczególnie, że pan Myśliwiec też został wybrany na radnego, następnie swój mandat złożył. Czy po to tylko, by przejść do lukratywnego zatrudnienia w MZBM?

Nie lepsza jest postawa radnych PiS, którzy na konferencji prasowej domagali się niedawno wyjaśnienia wcześniejszego zatrudnienia Jana Myśliwca, ba, chcą nawet komisji śledczej. W świetle tego, jak sami członkowie PiS obdarzają się nawzajem stanowiskami w urzędach i instytucjach państwowych, zakrawa to na groteskę. Jakie bowiem względy spowodowały zatrudnienie na stanowisko prezesa ZGK w Przecławiu pana Szostaka, radnego z mieleckiego PiS? Jego poprzednik na tym stanowisku zarabiał netto ok. 90 tys. rocznie, na pewno tak wybitny i doświadczony specjalista jak pan Szostak nie będzie pracował za mniejszą kwotę. Co z panem Kapinosem, którego powołano niedawno na zupełnie nowe stanowisko w ARP? Pan Tymuła "znalazł" pracę w mieleckim oddziale PZDW, gdzie dołączył do partyjnego kolegi, pana Kamińskiego, albo pan Cena, który po gminie Mielec pracuje w WUP w Rzeszowie. Czy te osoby brały udział w konkursach na swe stanowiska? Śmiem twierdzić, że wiele osób z lokalnej "polityki" miałoby poważny problem w znalezieniu takiej pracy, jaką za często dużo gorsze pieniądze wykonują mielczanie zatrudnieni np. na strefie. Dlatego obsadzają między sobą spokojne posadki. By żyło się lepiej, im.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE