Bociany to dla wielu mieszkańców powód do dumy, ale w Łysakówku ich sąsiedztwo stało się zarzewiem konfliktu. Po tym, jak ptaki straciły swoje pierwotne miejsce gniazdowania, postanowiły osiedlić się na innej posesji. Niestety, nowi gospodarze prawdopodonie nie byli zachwyceni tym faktem.
Petardy kontra natura
Do naszej redakcji dotarły niepokojące sygnały od zbulwersowanych mieszkańców. Relacjonowali oni, że ptaki mają być brutalnie płoszone z nowego gniazda. Wybuchy petard i celowe straszenie miały zmusić bociany do ucieczki.
Mieszkańcy nie zostali jednak obojętni – sprawa natychmiast trafiła do urzędu gminy.
Błyskawiczna reakcja urzędu i policji
Zwróciliśmy się do Urzędu Gminy z pytaniem o losy ptasiej rodziny. Reakcja urzędników była zdecydowana. Jak informuje gmina, już 10 kwietnia br. podjęto konsultacje z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz energetykami, by zabezpieczyć gniazdo.
W poniedziałek, 13 kwietnia
– Przeprowadzono interwencję z udziałem funkcjonariuszy Policji oraz pracowników Urzędu. Właściciele nieruchomości, którzy mogli płoszyć bociany, zostali oficjalnie pouczeni o konsekwencjach karnych – słyszymy w urzędzie.
Płoszenie to przestępstwo
Przypominamy: bocian biały jest pod ścisłą ochroną. Płoszenie bociana, jako gatunku chronionego, jest w Polsce prawnie zabronione i podlega surowym sankcjom. Bocian biały jest objęty ochroną gatunkową, a ustawa o ochronie przyrody zabrania umyślnego płoszenia i niepokojenia zwierząt, w tym chwytania ich oraz niszczenia ich gniazd. Za takie działania grożą wysokie grzywny, a w skrajnych przypadkach nawet kara pozbawienia wolności.
Czytelnicy mają nadzieję, że po policyjnym pouczeniu bociany w końcu zaznają spokoj.
Komentarze (0)