reklama

Wkrótce zagra tu muzyka, ale ten park jest świadkiem niesamowitej historii

Opublikowano:
Autor:

Wkrótce zagra tu muzyka, ale ten park jest świadkiem niesamowitej historii - Zdjęcie główne
Autor: Dom Kultury Wadowice Górne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościGdy mieszkańcy gminy Wadowice Górne szykują się na dożynki w podworskim parku w Jamach, niewielu zdaje sobie sprawę, że bawią się na ziemi, która przez dekady finansowała jedno z najważniejszych skarbców polskiej kultury – słynne Ossolineum.
reklama
Warto przypomnieć tę niezwykłą historię, bo Sejm RP ogłosił rok 2026 Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Tymczasem fundamenty pod jego wielkie dzieło powstawały właśnie tutaj – w powiecie mieleckim.

Dwór „Przybysz” – serce potężnej fundacji

Wszystko zaczęło się od hrabiego Józefa Maksymiliana Ossolińskiego (1748–1826). Urodził się on w nieistniejącym już dziś dworze w Woli Mieleckiej (budynek spłonął podczas ciężkich walk w 1944 roku). Ten wybitny bibliofil i kolekcjoner postawił sobie za cel stworzenie wielkiej, narodowej biblioteki, mającej ratować polską tożsamość pod zaborami. Najcenniejsze dzieła i starodruki pomagał mu zresztą gromadzić i opisywać m.in. młody wówczas Samuel Bogumił Linde, późniejszy autor pierwszego słownika języka polskiego.

To w Jamach, w przysiółku Przybysz, hrabia wzniósł modrzewiowy dwór otoczony malowniczym parkiem. Miejsce to stało się siedzibą tzw. kuratorów ekonomicznych i zarządu „klucza zgórskiego”. Ossoliński zabezpieczył działanie swojej Fundacji Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie właśnie majątkami z ziemi mieleckiej. W dokumencie fundacyjnym z 1816 roku zapisał, że na utrzymanie Lwowskiej Biblioteki ma co roku płynąć 6000 złotych reńskich m.in. z Woli Mieleckiej, Piątkowca, Izbisk, Janowca, Pnia czy samych Jam.
 

Mroczne karty: Rabacja i krwawa pacyfikacja gestapo

Historyczny park w Jamach widział jednak nie tylko wielką kulturę, ale i ogromne ludzkie tragedie.

W czasie krwawych rozruchów chłopskich podczas rabacji  w 1846 r. ginęli tu pracownicy majątku. Zginęli wówczas m.in. drugi dyrektor Zakładu Narodowego Konstanty Słotwiński oraz kurator Teodor Broniewski. Przed wojną wśród lokalnej społeczności krążyła nawet legenda, że nocami w alejce parkowej pojawiają się duchy pomordowanych, których kurhan znajdował się w północno-zachodniej części parku.
 
W czasie okupacji niemieckiej dwór był ważnym ośrodkiem konspiracji Armii Krajowej – dającym schronienie jeńcom i ukrywającym się Żydom. 20 maja 1944 roku gestapo dokonało brutalnej pacyfikacji majątku. O pacyfikacji przypomina stojący pod krzyżem pomnik poświęcony zamordowanym na miejscu: pchor. Januszowi Skrzypkowi ps. „Konrad” oraz Stanisławowi Zielińskiemu. Zarządca majątku i inni konspiratorzy zostali aresztowani i zginęli w katowniach.

 

Co zostało z dawnej świetności?

Po II wojnie światowej zabytkowy dwór odebrano prawowitym właścicielom. Przez pewien czas pełnił funkcję szkoły, ale nie mając dobrego gospodarza, powoli popadał w ruinę. W 1953 roku władze PRL rozwiązały Fundację Ossolińskich, a w 1956 roku decyzją urzędników modrzewiowy dwór rozebrano – jedynym śladem po nim są czarno-białe zdjęcia i szkice pomiarowe.

Dziś dawne Ossolineum kwitnie we Wrocławiu, ale to w Jamach znajduje się park podworski „Przybysz”, który od 2009 roku jest wpisany do rejestru zabytków. Choć dawny układ alejek nieco już zatarł się w gąszczu roślinności, wciąż można podziwiać tu wspaniałe, zrośnięte ze sobą stare buki i lipy – niemych świadków ponurej i zarazem chlubnej historii naszej małej ojczyzny.

Bawiąc się na gminnych dożynkach, warto na chwilę przystanąć przy pamiątkowej tablicy pod krzyżem i oddać hołd tym, którzy w tym miejscu tworzyli historię Polski.
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo