Reklama

Wielkie "odchudzenie" projektu hali sportowej

Opublikowano:
Autor:

Wielkie "odchudzenie" projektu hali sportowej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Brak hali do squasha, rezygnacja z poziomu -1, a przede wszystkim kilkaset miejsc na widowni mniej. Fryderyk Kapinos rozpoczął wielkie "odchudzanie" projektu nowej hali sportowej. Po fiasku kolejnego przetargu na budowę nowej hali sportowej jasne stało się, że projekt będzie musiał zostać "odchudzony". - Zrezygnujemy z kilku elementów - zapowiadał przed kilkoma tygodniami pełniący obowiązki prezydenta Fryderyk Kapinos. Wczoraj na jego stronie na Facebooku pojawiło się oświadczenie w tej sprawie.

Z planowanych 3 660 krzesełek pozostanie jedynie 3 000. - Takie są wymogi, jeśli chodzi o dofinansowanie. Hala musi mieć co najmniej 3 tysiące miejsc. Gdybyśmy jeszcze bardziej zmniejszyli liczbę miejsc na widowni, stracilibyśmy kilkanaście milionów złotych - tłumaczy Kapinos. Ponadto z projektu znikną również sale do gry w squasha. W projekcie zabraknie także miejsca na poziom -1. - Brak poziomu -1 sprawi, że odejdą kosztowne prace związane z odwodnieniem terenu, na którym występuje wysoki poziom wód gruntowych - podkreśla.

Przesunięcie terminu oddania hali

Według zapewnień Kapinosa, projekt zostanie odchudzony o 30 procent. Nowy przetarg ma zostać ogłoszony w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Oznacza to, że hala powstanie najwcześniej na przełomie 2020 i 2021 roku. Sportowcy i kibice będą musieli jeszcze trochę poczekać.

Zmiany już były, ale nie dały efektu

To nie pierwsza modyfikacja projektu budowy nowego obiektu MOSiR. Próbę obcięcia kosztów remontu podjęli także na początku roku wiceprezydenci Jan Myśliwiec i Tadeusz Siemek. Zmiany dotyczyły rezygnacji z części elementów. głównie zastosowanych rozwiązań technicznych, a także wprowadzenia tańszych zamienników początkowo planowanych materiałów. Zmiany, które miały przynieść największe oszczędności, dotyczyły jednak elewacji zewnętrznej od strony ulicy Kusocińskiego. 

Te zmiany nie przyniosły jednak spodziewanych efektów. Jedyna firma zainteresowana budową nowej hali w Mielcu zaoferowała aż 145 milionów złotych. Takiej oferty magistrat nie mógł przyjąć. Na halę przeznaczono bowiem 50 milionów złotych mniej.  - Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji - nie ukrywał w marcu Fryderyk Kapinos i ostatecznie odrzucił tę ofertę remontu hali 3 tygodnie temu.

Pełna lista zmian:

- zmniejszenie powierzchni użytkowej z 18 tys. m2 do 15 tys. m2,
- podniesienie poziomu głównej płyty oraz boiska treningowego do poziomu terenu (likwidacja poziomu -1),
- zmniejszenie liczby miejsc z około 3450 do 3050,
- rezygnacja z boiska do squasha,
- zmniejszenie powierzchni sali konferencyjnej oraz powierzchni biurowej,
- likwidacja części pomieszczeń konferencyjnych,
- likwidacja części sanitariatów,
- likwidacja podziemnego parkingu,
- rezygnacja z podnoszonego dna basenu rozgrzewkowego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE