Do groźnej sytuacji doszło na ulicy Kwiatkowskiego. Policyjny radar nie pozostawił złudzeń: mieszkaniec powiatu mieleckiego przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 84 km/h. W miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, BMW poruszało się niemal trzykrotnie szybciej.
Bolesne skutki brawury
Policjanci z mieleckiej drogówki natychmiast przerwali tę niebezpieczną rajdową jazdę. 22-latek musiał pożegnać się z dokumentem uprawniającym do kierowania pojazdami. To jednak nie koniec kar, jakie spotkały młodego mężczyznę: utrata prawa jazdy na najbliższe 3 miesiące; mandat karny w wysokości 2500 złotych; 15 punktów karnych dopisanych do konta kierowcy.
Policja ostrzega: Prędkość zabija
Mundurowi po raz kolejny apelują o rozsądek. Ulica Kwiatkowskiego to nie tor wyścigowy, a tak drastyczne przekroczenie prędkości w mieście drastycznie skraca czas na jakąkolwiek reakcję w przypadku pojawienia się pieszego czy innego pojazdu.
Tym razem skończyło się na wysokiej grzywnie i utracie uprawnień, ale przy takiej prędkości skutki ewentualnego zderzenia mogłyby być tragiczne.
Komentarze (0)