Mielecka ulica Kwiatkowskiego stała się w ostatnich dniach ulubionym, ale i pechowym miejscem dla amatorów szybkiej jazdy. To właśnie tam mundurowi zatrzymali najwięcej uprawnień:
- 25-latek na motocyklu Yamaha pędził aż 131 km/h.
- 24-letni mielczanin w Chevrolecie „wykręcił” 125 km/h.
- 28-letni mieszkaniec Wadowic Dolnych (VW) poruszał się z prędkością 105 km/h.
Niebezpiecznie również w regionie
Policjanci nie próżnowali także poza samym miastem. W miejscowości Tuszyma wpadło dwóch kierowców: 36-latek na Kawasaki (122 km/h) oraz 24-letni dębiczanin w Mercedesie (120 km/h). Listę zamyka 40-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, który w Kliszowie jechał Renault z prędkością 105 km/h.
Słoneczna pogoda to nie zielone światło dla prędkości
Policja przypomina, że brak opadów i dobra widoczność często dają złudne poczucie bezpieczeństwa, co skłania do mocniejszego dociskania pedału gazu. Konsekwencje dla zatrzymanej szóstki są jednak dotkliwe i natychmiastowe: utrata prawa jazdy na 3 miesiące, wysokie mandaty karne, spora liczba punktów dopisana do konta.
Komentarze (0)