Reklama

Tragedia w Złotnikach!

Opublikowano:
Autor:

Tragedia w Złotnikach! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 3 listopada roku minęła 73. rocznica śmierci dziesięciu polskich zakładników rozstrzelanych przez niemieckich żołnierzy gestapo w pobliżu budynku szkoły w Złotnikach. Odsłonięciem pamiątkowej tablicy na budynku szkoły społeczeństwo Złotnik oddało hołd poległym rodakom.

Inicjatorem wykonania tablicy i jej fundatorem jest Stowarzyszenie Rozwoju Regionalnego w Złotnikach – organ prowadzący Społeczną Szkołę Podstawową i Społeczne Przedszkole Promyczek w Złotnikach. 
Część artystyczna, w której aktywnie udział wzięli wszyscy uczniowie szkoły, zatytułowano „Tym, co odeszli”. Wiersze, pieśni i narracja pomagały uczestniczącym w wieczornicy prześledzić chwile, gdy polski naród zdawał egzamin ze swojego patriotyzmu. W związku z tym, że jednocześnie świętowano 98. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, były odniesienia do 133 lat niewoli, do radości z odzyskania niepodległości, tragedii września 1939 roku, walki partyzanckiej (w tym odbicia przez oddział Jędrusiów więźniów w Mielcu) oraz wydarzeń historycznych z listopada 1943 roku. 
Informacje o tych wydarzeniach wzbogaciły relacje osób, które miały wtedy po kilkanaście lat i są świadkami historii. Byli to goście honorowi wieczornicy – Ireneusz Indyk i Józef Duszkiewicz. 
W wieczornicy udział wzięli m.in. proboszcz parafii Ducha Św. w Mielcu, przedstawiciele władz samorządowych powiatu, gminy i sołectwa, przedstawiciele Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego  w Złotnikach, przedstawiciele OSP Złotniki oraz licznie zgromadzeni rodzice i przyjaciele szkoły. 
Wieczornica zakończyła się uroczystym odsłonięciem i poświęceniem przez proboszcza Waldemara Cioska pamiątkowej tablicy. W ciszy późnego wieczoru wyczytywano każdego z dziesięciu zamordowanych Polaków, zapalając dla każdego tradycyjny znicz pamięci. Delegacja starostwa  z wicestarostą Marią Napieracz na czele oraz przedstawiciele OSP Złotniki złożyli wiązanki kwiatów. 

Wyrok i odwet
Drugiego listopada 1943 roku grupa trzech partyzantów wykonała wyrok śmierci przez rozstrzelanie na dwóch tzw. granatowych policjantach. Stało się to w pobliżu budynku szkoły w Złotnikach. Następnego dnia w odwecie za ich śmierć Niemcy rozstrzelali dziesięciu zakładników przywiezionych z rzeszowskiego więzienia. 
O tych tragicznych wydarzeniach najpierw opowiadał Józef Duszkiewicz. Wspomniał nauczyciela, który w trosce o bezpieczeństwo dzieci przerwał zajęcia, a uczniom kazał wracać do domu poza zabudowaniami, tak aby nie zostały zauważone. Drugi z naocznych świadków - Ireneusz Indyk opowiadał o rozstrzeliwaniu przez Niemców zakładników. 
- Jako 13-letni chłopak, niebędący świadomy zagrożenia, zbliżyłem się, ukrywając w zaroślach na odległość kilkudziesięciu metrów od miejsca egzekucji. Po zasypaniu mogiły i odjechaniu Niemców w stronę miasta podbiegłem w to miejsce i widziałem, jak ziemia, którą zabici byli przysypani, falowała – podnosiła się i opadała. Ogarnął mnie strach, bo uświadomiłem sobie niebezpieczeństwo i co sił pobiegłem do domu, aby opowiedzieć o tym, co widziałem – mówił Ireneusz Indyk. 

Dziesięciu bohaterów 
Dokładny opis tamtych wydarzeń przedstawia Edmund Maziarz w książce „Kronika wsi Złotniki”. Zastrzelonymi zakładnikami byli działacze polskiego ruchu oporu osadzeni przez Niemców za nielegalną działalność przeciwko władzom Generalnego Gubernatorstwa. Byli to: Rudolf Auriga – kierownik szkoły w Rzeszowie, Władysław Kyc – profesor Gimnazjum w Rzeszowie, Bronisław Pryjda – sędzia i prawnik z Dębicy, Rudolf Pryjda – prawnik z Dębicy, Józef Czernik – rolnik z Wyżnego, Stanisław Drupka – rolnik ze Stobiernej, Stanisław Ożóg – rolnik ze Stobiernej, Franciszek Gut – rolnik z Siedlisk, Franciszek Sieradzki – rolnik z Siedlisk, Jan Różański – dyżurny ruchu z Dębicy.
Po wyzwoleniu Złotnik 27 października 1944 roku przeprowadzono ekshumacje zwłok. Rodziny czterech ofiar zabrały ciała bliskich, aby pochować je w swoich miejscowościach. Pozostali zostali pochowani w zbiorowej mogile na cmentarzu parafialnym w Mielcu. 

Pamiętajmy o przeszłości
Jednym z rozstrzelanych był Rudolf Auriga, kierownik szkoły w Rzeszowie, bardzo aktywny działacz społeczny zasłużony dla szkolnictwa. Szkoła Podstawowa nr 24 w Rzeszowie wybrała go na swojego patrona. 
Imienna tablica w Złotnikach będzie przypominać o poległych, którzy nie pozostaną bezimiennymi zakładnikami, lecz imiennymi bohaterami oddającymi za wolność ojczyzny to, co bezcenne, czyli własne życie. 
W związku z tymi tragicznymi wydarzenia do dziś pojawiają się pytania, czy były podstawy do wydania wyroku na policjantów, co stało się przyczyną śmierci dziesięciu rozstrzelanych. 

Starannie przygotowana i zorganizowana uroczystość dostarczyła uczestniczącym w niej zarówno dorosłym, jak i dzieciom wielu wzruszeń. Będzie źródłem przemyśleń nad mottem uroczystości, którym były słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Sztuką jest umrzeć za ojczyznę, ale jeszcze większą sztuką jest dobrze dla niej żyć”. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE