reklama

Tężnia w Mielcu opanowana przez „niebieskie ptaki”?

Opublikowano:
Autor:

Tężnia w Mielcu opanowana przez „niebieskie ptaki”? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMieszkańcy osiedli Lotników oraz Borek mają dość. Twierdzą, że mielecka tężnia solankowa, zamiast miejscem relaksu i zdrowia, stała się regularnym koczowiskiem dla osób bezdomnych i amatorów alkoholu w plenerze.
reklama

Do prezydenta Mielca wpłynęła  interpelacja radnego Roberta Wójcika, działającego w imieniu mieszkańców. Z opisu wyłania się ponury obraz miejsca, które miało być wizytówką tej części miasta.

Smród, alkohol i spanie na ławkach?

Według relacji mieszkańców, tężnia jest regularnie wykorzystywana całkowicie sprzecznie ze swoim przeznaczeniem.

– Dochodzi do sytuacji, w których osoby bezdomne i inne osoby zakłócające porządek publiczny przebywają tam przez wiele godzin, spożywają alkohol, pozostawiają nieczystości, a także śpią na terenie obiektu – punktuje w interpelacji radny Robert Wójcik.

Mieszkańcy alarmują, że problem ma już wymiar sanitarny. Przez utrzymujący się nieprzyjemny zapach oraz brak higieny, seniorzy oraz rodziny z dziećmi rezygnują z inhalacji i omijają tężnię szerokim łukiem. Radny domagał się m.in. radykalnego zwiększenia patroli, współpracy z MOPS-em oraz wyciągnięcia danych: ile razy Straż Miejska interweniowała tam w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

reklama

Prezydent odpowiada

W okresie od 1 czerwca 2025 roku do 30 czerwca 2026 roku (czyli przez ponad rok) Straż Miejska na terenie samej tężni odnotowała... 3 interwencje.

Urzędnicy dokładnie wyliczają, czego dotyczyły te zgłoszenia:

  • 23 czerwca 2025 r. – picie alkoholu na terenie tężni (sprawcy ukarani),
  • 28 kwietnia 2026 r. – uszkodzenie kamery miejskiego monitoringu (sprawcy zostali zatrzymani),
  • 11 maja 2026 r. – strażnicy interweniowali wobec nietrzeźwego mężczyzny, który zasnął przy tężni. Został obudzony, pouczony i musiał opuścić obiekt.
reklama

Dodatkowo strażnicy 4 razy interweniowali na pobliskim Orliku – we wszystkich przypadkach chodziło o picie alkoholu, a imprezowicze dostali mandaty.

Będzie bezpieczniej? Służby obiecują wzmożoną czujność

Prezydent Radosław Swół zapewnia, że tężnia nie jest pozostawiona sama sobie. Obiekt znajduje się pod stałą obserwacją miejskiego monitoringu, co pozwala operatorom na natychmiastowe wysyłanie patrolu, gdy tylko dzieje się coś podejrzanego.

Szef magistratu zapowiedział jednak, że sygnały od mieszkańców nie zostaną zignorowane. W rejon tężni solankowej wysłane zostaną dodatkowe siły i środki, a Straż Miejska ma jeszcze częściej zaglądać tam w ramach codziennych patroli.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo