Do zatrzymań doszło w niedzielę, 29 marca, w jednej z miejscowości powiatu dąbrowskiego. Ze względu na podejrzenie posiadania przez sprawców broni palnej, w akcję zaangażowano kilkudziesięciu policjantów, w tym oddziały kontrterrorystyczne z Krakowa, Kielc i Katowic.
Sąsiedzka szajka i 450 tysięcy strat
Zatrzymani to mężczyźni w wieku 26, 29, 32, 54 i 65 lat. Grupa składała się ze znajomych mieszkających w tej samej wsi. Liderem był 32-letni recydywista, który po odbyciu wcześniejszej kary za podobne przestępstwa, zwerbował sąsiadów do nowej działalności.
Szajka działała od października 2024 roku. Ich celem były: domy jednorodzinne i garaże, lokale usługowe i sklepy, magazyny budowlane.
Łączna suma strat oszacowana przez śledczych przekracza 450 tysięcy złotych.
Skala kradzieży: Od materiałów budowlanych po żywność
Podczas przeszukań posesji funkcjonariusze odzyskali mienie o wartości kilkuset tysięcy złotych. Sprawcy zabierali niemal wszystko, co przedstawiało wartość handlową: motocykle, pojazdy elektryczne, narzędzia, sprzęt RTV/AGD, materiały budowlane (okna, drzwi, panele fotowoltaiczne), a nawet paliwo i żywność.
Jeden z zatrzymanych zamontował skradzione drzwi we własnym domu. Na posesjach zabezpieczono również ostrą amunicję oraz dwa dziki trzymane w zagrodzie bez wymaganych zezwoleń (naruszenie Prawa Łowieckiego).
Zarzuty i areszty
Z policyjnych ustaleń wynika, że członkowie grupy zastraszali ofiary i siali postrach w lokalnej społeczności. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, gdzie usłyszeli zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem.
Decyzją sądu czterech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych. Postępowanie w tej sprawie jest w toku.
Komentarze (0)