Do zdarzenia doszło w miniony piątek na terenie Mielca. Do komendy policji zgłosiła się 74-letnia kobieta, która poinformowała, że padła ofiarą oszustów.
Zmanipulowana seniorka wyrzuciła pieniądze do kosza
Z relacji poszkodowanej wynikało, że na jej telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Oszust przekonał kobietę, że jej oszczędności w banku są poważnie zagrożone i aby je ratować, musi pilnie przekazać kwotę 30 tysięcy złotych.
Gdy przestępca dowiedział się, że seniorka nie dysponuje taką gotówką, nakłonił ją do natychmiastowego zaciągnięcia kredytu. Kobieta, działając pod presją czasu i w silnym stresie, wykonała wszystkie polecenia. Otrzymane z banku pieniądze spakowała do koperty i – zgodnie z telefoniczną instrukcją – wrzuciła do kosza na śmieci znajdującego się przy jednym z mieleckich parkingów. W ten sposób straciła łącznie 35 700 złotych.
Szybki pościg drogą wojewódzką nr 985
Do akcji natychmiast wkroczyli kryminalni z Mielca. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze szybko wytypowali mężczyznę, który wyjął kopertę z miejskiego śmietnika. Policjanci ustalili, że podejrzany ucieka właśnie drogą wojewódzką nr 985 w kierunku Dębicy.
Mieleccy mundurowi błyskawicznie nawiązali współpracę z kolegami z sąsiedniej komendy w Dębicy. Dzięki temu dębicka policja zdołała zorganizować blokadę i w miejscowości Brzeźnica zatrzymała do kontroli wytypowany samochód.
Pasażerem pojazdu był 26-letni mieszkaniec Gliwic. W jego bagażu podręcznym funkcjonariusze znaleźli dwa telefony komórkowe oraz całą skradzioną kwotę – dokładnie 35 700 złotych. Zatrzymany mężczyzna przyznał, że zabrał pieniądze z Mielca na polecenie nieznajomego, który przez telefon zaoferował mu szybki zarobek.
26-letni mieszkaniec Gliwic, został zatrzymany, a następnie po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych, usłyszał zarzut. Prokurator Rejonowy w Mielcu po zapoznaniu się z materiałem dowodowym skierował do Sądu Rejonowego w Mielcu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o najsurowszym środku zapobiegawczym. 26-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Komentarze (0)