Nie było konsultowane
Przypomnijmy, że podczas sesji Rady Miejskiej w Mielcu 30 października dorośli radni przyjęli zmiany w statucie Młodzieżowej Rady Miejskiej. Zwiększono liczbę członków z 23 do 30 oraz wprowadzono mechanizm wyboru siedmiu dodatkowych przedstawicieli przez komisję powoływaną przez prezydenta miasta.
Decyzja wywołała burzliwą dyskusję. Miłosz Rado w opublikowanym oświadczeniu zarzucił dorosłym radnym lekceważenie młodzieży, brak dialogu oraz sugerował możliwość politycznych nacisków i odwetu za sprzeciw wobec proponowanych zmian.
Teraz do jego wypowiedzi odniosła się Natalia Bujak, która pełniła funkcję wiceprzewodniczącej MRM.
Chcę podkreślić, że treść wspomnianego oświadczenia nie była w żaden sposób konsultowana z pozostałymi radnymi. Nie zostaliśmy poinformowani o planie jego publikacji ani nie mieliśmy możliwości przedstawienia swojego stanowiska.
Bujak zaznaczyła, że wypowiedzi Rado nie należy utożsamiać ze stanowiskiem całej młodzieżowej rady.
W związku z tym uważam, że opublikowaną wypowiedź należy traktować jako indywidualne stanowisko przewodniczącego ubiegrej kadencji, a nie jako stanowisko całej Młodzieżowej Rady Miejskiej.
Nie wszyscy sprzeciwiają się zmianom
Była wiceprzewodnicząca zwróciła również uwagę, że wśród młodzieżowych radnych nie ma jednomyślności w ocenie przyjętego statutu.
Jednocześnie chcę zaznaczyć, że część byłych radnych uważa wprowadzone zmiany w Statucie za potrzebne i zasadne
- podkreśliła. Rzuca to nowe światło na sprawę. Do tej pory w publicznych rozważaniach na ten temat MRM uznawana była pod tym kątem za monolit. Okazuje się, że część młodych radnych popiera pomysł komisji wybieranej przez Radosława Swoła.
Jej zdaniem dotychczasowa dyskusja nie przedstawia pełnego obrazu sytuacji. Bujak zasugerowała, że istnieją również inne okoliczności dotyczące funkcjonowania MRM, które nie zostały dotąd publicznie omówione.
Cała sprawa jest bardziej złożona i obejmuje również szereg kwestii, które nie zostały przedstawione w dotychczasowych publikacjach medialnych, a które mają istotne znaczenie dla pełnej oceny sytuacji.
Nie sprecyzowała jednak, o jakie kwestie chodzi.
Apeluje o powstrzymanie się od ocen
Natalia Bujak podkreśliła, że mieszkańcy powinni mieć możliwość poznania różnych perspektyw dotyczących działalności młodzieżowej rady oraz zmian w jej statucie. Wynika z tego, że poza przedstawionymi w ramach sesji Rady Miejskiej oraz krążącymi w przestrzeni publicznej informacjami istnieje jeszcze wiele aspektów, o których nie wiemy, a które mogą rzucić nowe światło na bulwersującą sprawę. Warto przypomnieć, że czekamy chociażby na sprawozdanie z działalności, które wciąż jest przygotowywane.
Zależy nam przede wszystkim na tym, aby mieszkańcy Mielca mieli możliwość poznania różnych perspektyw i pełnego kontekstu sprawy.
Na zakończenie skierowała apel do osób śledzących spór.
Dlatego zwracam się z prośbą o powstrzymanie się od pochopnych ocen i wyciągania jednoznacznych wniosków wyłącznie na podstawie jednej wypowiedzi.
Wypowiedź Natalii Bujak pokazuje, że odmienne opinie dotyczące zmian w statucie pojawiają się nie tylko wśród dorosłych radnych, ale również w samej młodzieżowej radzie. Jednocześnie jej wpis nie rozstrzyga zarzutów przedstawionych przez Miłosza Rado ani danych ogłoszonych przez Marka Zalotyńskiego. Była wiceprzewodnicząca nie odniosła się szczegółowo do twierdzeń dotyczących politycznych nacisków, wskazując przede wszystkim, że jego oświadczenie nie reprezentuje stanowiska wszystkich członków MRM.
Za wpis podziękował sam Marek Zalotyński w komentarzu pod postem.
Komentarze (0)