reklama

Przewodniczący MRM odpowiada radnym. Mówi o politycznym odwecie

Opublikowano:
Autor:

Przewodniczący MRM odpowiada radnym. Mówi o politycznym odwecie - Zdjęcie główne
Autor: Korso GJ/MRM fb | Opis: Obie rady mają do siebie zarzuty

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMiłosz Rado, przewodniczący ustępującej Młodzieżowej Rady Miejskiej w Mielcu, na swoim facebookowym profilu zabrał głos w sprawie burzliwych obrad Rady Miejskiej z 30 października. Zarzuca dorosłym radnym lekceważenie młodzieży i sugeruje, że mogło dojść do politycznego odwetu.

Młodzieży zabrakło 

Z niedowierzaniem i oburzeniem przyjąłem słowa skierowane pod adresem nieobecnych radnych Młodzieżowej Rady Miejskiej w Mielcu, a także sposób procedowania i przegłosowania prac w statucie MRM.

- rozpoczął swoje oświadczenie Miłosz Rado. Filmik ma poważny ton. 

Przewodniczący wskazał, że członkowie MRM nie zostali zaproszeni na sesję Rady Miejskiej. Warto jednak dodać, że młodzieżowi radni nie pojawili się również na miejscach przeznaczonych dla publiczności, a obserwowanie obrad nie wymaga zaproszenia. Niewykluczone jednak, że byli wówczas zajęci obowiązkami szkolnymi. Sesja odbywała się w piątek, trwała od godz. 9:00 do późnego popołudnia. Sprawę MRM procedowano pod koniec obrad.

Nie mogę pozostać obojętny wobec sytuacji, w której o przyszłości młodzieżowej reprezentacji decyduje się bez udziału młodych ludzi a następnie publicznie formułuje się pod ich adresem zarzuty, na które nie mają możliwości odpowiedzieć.

reklama

- podkreślił Rado.

Odniósł się w ten sposób do wystąpienia radnego Marka Zalotyńskiego. Podczas sesji radni usłyszeli z jego ust, że MRM nie wywiązywała się ze swoich ustawowych obowiązków, przez cztery miesiące nie złożyła sprawozdania z działalności, nie opiniowała uchwał dotyczących młodzieży, nie ogłaszała swoich obrad oraz spotkała się zaledwie cztery razy w ciągu dwóch lat.

"To nie jest dialog" 

Rado uczestniczył 26 października w pracach Komisji Oświaty i Kultury, której przewodniczy Marek Zalotyński. Jak podkreśla, proponowane zmiany w statucie nie zostały wcześniej skonsultowane z młodzieżą. Jedna z nich zakładała powołanie przez prezydenta Radosława Swoła komisji, która miałaby wybierać siedmiu dodatkowych członków MRM, co dawałoby łączną liczbę 30. Pozostałych radnych - zgodnie z poprzednimi założeniami - wybierać mają uczniowie szkół w ramach wewnętrznych kampani. 

reklama

Rado już podczas posiedzenia miał sprzeciwić się powstaniu komisji, obawiając się wywierania wpływów politycznych.

Moje argumenty spotkały się z lekceważącym podejściem przewodniczącego komisji

- stwierdził w oświadczeniu. Komisja nie zaopiniowała wówczas projektu, a sprawa miała zostać ponownie przeanalizowana. Mimo to zmiany znalazły się w porządku obrad Rady Miejskiej, a większość obecnych w tej chwili na sali radnych je poparła. 

To nie jest dialog z młodzieżą. To podejmowanie decyzji za młodzież, bez jej udziału i wbrew zgłaszanym przez nią zatrzeżeniom

- ocenił Rado.

Demokratyczna większość nie powinna być usprawiedliwieniem dla pomijania dialogu

- dodał. Przewodniczący MRM zarzucił również Zalotyńskiemu brak merytorycznego podejścia do obowiązków związanych z kierowaniem komisją.

reklama

Pełniona funkcja nie daje prawa do lekceważenia głosu młodzieży (...). Nie można oczekiwać od młodych dojrzałości obywatelskiej a jedncześnie traktować i ch argumentów jako przeszkody w realizacji własnych zamierzeń.

Rado przyznał, że jest głęboko zawiedziony przebiegiem wydarzeń. Podziękował także radnym, którzy opuścili salę obrad, oraz tym, którzy zagłosowali przeciwko uchwale.

Sprawozdanie Zalotyńskiego 

Przewodniczący odniósł się również do zarzutów dotyczących pracy ustępującej Młodzieżowej Rady Miejskiej, o którym szerzej pisaliśmy tutaj. Wyjaśnił, że sprawozdanie nie zostało jeszcze złożone ze względu na dbałość o szczegóły, ale także przeszkody organizacyjne. Wśród nich wymienił „brak odpowiedniego wsparcia administracyjnego szczególnie ze strony kiernownika Biura Rozwoju Miasta”.

reklama

Zapowiedział, że dokument zostanie wkrótce opublikowany, co ma rozwiać wątpliwości dotyczące skuteczności działania MRM.

Rado podkreślił, że młodzieżowej rady nie należy rozliczać wyłącznie z liczby spotkań, ale przede wszystkim z realnego działania na rzecz miasta i młodych ludzi. A tego, jak zapewnia, nie brakowało. O dokonaniach 23 młodzieżowych radnych ma poinformować zapowiedziane sprawozdanie.

Mimo licznych zarzutów pod adresem samorządowców i pracowników urzędu, a także podziękowań kierowanych do części radnych, w samym oświadczeniu nie pada ani jedno nazwisko.

Polityczne naciski? 

Najpoważniejsze zarzuty dotyczą jednak możliwych wpływów politycznych na działalność młodzieżowego samorządu.

Nie mogę również pominąć kwestii nacisków politycznych, z którymi mierzyliśmy się podczas naszej kadencji 

- powiedział Rado. 

To szczególnie istotny fragment oświadczenia, ponieważ ewentualne mieszanie polityki partyjnej do działalności młodzieżowej rady budzi sluszne oburzenie. Zdaniem wielu już sam samorząd powinien być od niej wolny.

Miłosz Rado uważa, że słowa krytyki, które padły pod adresem MRM podczas sesji 30 października, mogły być odwetem za jego sprzeciw wobec rozwiązań proponowanych przez środowisko PiS.

Odbieram je jak próbę odwetu za mój sprzeciw wobec rozwiązań proponowanych przez przewodniczącego Komisji Oświaty i Kultury oraz za konsekwentną obroną MRM przed wpływami politycznymi

- stwierdził.

Rado obawiał się, że komisja powoływana przez Radosława Swoła mogłaby wybierać do rady osoby związane z prawicą i przychylne jej politycznie. Opinię w tej sprawie wyraził radny Zdzisław Nowakowski. Wskazał, że wpisywanie do statutu informacji o apolityczności MRM nie jest potrzebne, ponieważ rada z założenia powinna być apolityczna. Jego zdaniem wybieranie części członków przez komisję powołaną przez prezydenta może budzić podejrzenia o wpływy polityczne, nawet gdyby procedura była prowadzona prawidłowo.

Przewodniczący wielokrotnie podkreślał, że młodzi ludzie nie zostali potraktowani poważnie i nie stanowili równorzędnego partnera do dialogu dla dorosłych radnych. Zaznaczył też, że nie może pozwolić, aby dorobek 23 młodych ludzi został przekreślony jedną krytyczną wypowiedzią. Jednocześnie podkreślił, że ma zamiar publicznie zabierać głos w sprawach dotyczących młodzieży. 

Liczę również na refleksję i słowa przeprosiń od osób odpowiedzialnych za zlekceważenie młodzieży

- zakończył swoje oświadczenie. Pierwszy przewodniczący Młodzieżowej Rady Miejskiej w Mielcu. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo